Kierowca Warszawa kat D

Wyświetlono wypowiedzi wyszukane dla frazy: Kierowca Warszawa kat D





Temat: Praca dla kierowców z kat C
Praca dla kierowców z kat C
DLa kierowców z rejonu Nadarzyn, Wolica,Piaseczno, Raszyn ,Południe
Warszawy. Wymagane doswiadczenie w obsłudze pomp do betonu(na
podwoziu ciezarówki VOLVO FM 400 trzy i czterosiowe. Umowa o prace ,
ubezpieczenie, normalne warunki. Prosze wysyłac CV na adres:
marent.waw@gmail.com
Zapraszam



Temat: Kierowca z kat. D poszukiwany
Kierowca z kat. D poszukiwany
Witam, dam pracę kierowcom z kat. D na autobusy liniowe i
turystyczne, ofertę kieruję do ludzi uczciwych,
rzetelnych,dyspoozycyjnych chcących pracować. Ze względu na
posiadane linie gwarantujemy prace przez okrągły rok,nie ukrywam
szukam szoferów z prawdziwego zdarzenia,a nie amatorów. Do
obowiązków nalezy dbałość o powierzony tabor, utrzymanie go w
nalezytym stanie i czystości, mile widziani kierowcy ze znajomością
mechaniki. Jesteśmy z Serocka k./Warszawy, tutaj mamy bazę i
możliwość noclegu dla zamiejscowych(warunek czysty i nie pijący)
Zarobki "warszawskie" nie szukamy taniej siły
roboczej,a "zdyscyplinowanych ludzi pracy" do których pewne uwagi i
wytyczne docierają i się stosują do nich.





Temat: Dziwny wypadek
Widziałem ten filmik w Faktach. A teraz mogłem się przyjrzeć dokładniej całej
sytuacji. Moim zdaniem kierowca Warszawy pomimo że faktycznie sygnalizował
zamiar zmiany pasa, to za bardzo zwolnił na środkowym pasie, i za ostro skręcił
na przystanek. Innymi słowy przecinał prawy pas pod zbyt dużym kątem. Na filmie
widać jak toczy się wolno, migając kierunkiem, i nagle skręca w prawo lekko
przyspieszając, i myśląc pewnie ,,teraz się zmieszczę". Nie zmieścił się, odstęp
między białym samochodem, a motocyklem, przy tej prędkości okazał się zbyt mały
żeby Warszawa dała radę się przesmyknąć. Kierowca Warszawy, nosząc się z
zamiarem zatrzymania, powinien wcześniej, nie zwalniając zjechać na prawy pas
(oczywiście sygnalizując zamiar zmiany pasa), a potem dopiero wciąż
sygnalizując, zwolnić i zatrzymać się na przystanku. Tylko czy na przystankach
wolno się zatrzymywać? A motocyklista? moim zdaniem jechał jak inni. Da się to
zauważyć porównując prędkość ot choćby do tego ciemnego auta na lewym pasie. Ta
sytuacja dowodzi że my motocykliści musimy myśleć szybciej, bo za siebie i za
innych, w tym przypadku za kierowcę Warszawy. Pozdrawiam, i do zobaczenia na szlaku.



Temat: szukam pracy w ztm
sillu11 napisał:

> Interesuje mnie praca jako kierowca autobusu w Warszawie.

A dlaczego w Warszawie ?
Jest dużo innych ciekawszych miast i wsi.....

> Chciałbym
> sie dowiedzieć jakie jest wymagane wykształcenie i uprawnienia, a
> także jakie są zarobki.

??? wykształcenie ?
- wykształcone ręce, nogi, oczy i MÓZG.
- uprawnienia kierowcy Zawodowego kat.D.
- zarobki od 1000.oo do 3000.oo zł. NETTO !(w zależności od Firmy i
ilości godzin pracy ... )

> Jestem doświadczonym kierowcą kat. B od
> 14lat.

Czyli musisz ukończyć kurs kat.D.(60 godzin jazdy plus Egzamin) plus
badania i Szkolenie na Przewóz Osób (na nowych zasadach) !!!
Szkolenie możesz "zrobić" gdzie tylko chcesz.

Minimalny czas przejścia kursów, Egzaminu i innych papierkowych
spraw to minimum 6 miesiecy....

Jest tylko jedno "ALE" .
Jeżeli już przeliczysz wszelkie koszta jakie trzeba ponieść, aby
zostać Robolem na wspaniałym stanowisku Kierowcy Autobusu
Miejskiego, to chiiiiba szybko zmienisz zainteresowania :-)

ps
ZTM nie jest Firmą Przewozową , a jedynie Instytucją od
wymyślania "przepisów" i wyłudzania pieniędzy od osób nieświadomych
tego co czynią.




Temat: kierowca szuka pracy
kierowca szuka pracy
Może ktoś wie o pracy dla kierowcy w Warszawie lub okolicach. Prawo jazdy
kat. A, B, C, D, E, świadectwo kwalifikacji, uprawnienia na wózki widłowe,
wieloletnie doświadczenie, dyspozycyjność. Moja dotychczasowa praca pomogła
poznać mi dokładnie całą Polskę, mogą być wyjazdy nawet kilkudniowe.



Temat: szukam pracy w ztm
szukam pracy w ztm
Interesuje mnie praca jako kierowca autobusu w Warszawie.Chciałbym
sie dowiedzieć jakie jest wymagane wykształcenie i uprawnienia, a
także jakie są zarobki.Jestem doświadczonym kierowcą kat. B od
14lat. Nie posiadam uprawnień na autobusy.Jak dłudo trwa kurs i ile
kosztuje, gdzi można go zrobić. Za wszelkie informacje z góry
dziękuje.



Temat: Nie ma ludzi do pracy! Nie ma!
Mam wyksztalcenie srednie z matura (uwazam ze nie jest wazne kto
jakie ma wyksztalcenie tam gdzie chce pracowac)Dalsze moje uczenie
nie wchodzilo w gre (nie bede kasy wydawal na uczelnie (studia
zaoczne) bo i po co)a teraz zaczynam szukac pracy. Mam odbyta sluzbe
wojskowa(zajefajne wspomienie z wojska, tym ktorzy nie byli w wojsku
nie wiedza co to jest i z opowiesci napewno nie beda za duzo
wiedziec bo wojsko to trzeba po prostu przezyc)zrobine prawko na Kat
C i inne dokomenty potrzebne do kierowania ciezarowka(oprocz karty
kierowcy).Szukam pracy jako kierowca w warszawie i okolicach .Inna
praca mnie nie interesuje (nie bedzie dawac mi tyle satysfakcji co
jazda ciezarowka)



Temat: Najgorsi kierowcy jeżdżą w Warszawie?
Najgorsi kierowcy jeżdżą w Warszawie?
Aż włos się jeży podczas poruszania się po Warszawie. Wystarczy zaobserwować,
jak zachowują się kierowcy samochodów z tzw. wyższej półki. Nonszalancka
jazda, lekceważenie starszych modeli aut i ich właścicieli, brawura oraz
zupełny brak odpowiedzialności. Oto sposób na pokazanie swojego dobrobytu i
brak szacunku dla cudzego i własnego życia .

Kolejne spostrzeżenie, to różnica pomiędzy kobietami i mężczyznami w sposobie
jazdy. Z przykrością stwierdzam i z ogromnym wstydem, że kobiety za kierownicą
to kara boska. Sama jestem kobietą, ale klnę, gdy bezczelnie, bez
kierunkowskazu wjeżdża nam pod maskę baba swoją wypasioną "beemką".

wiadomosci.wp.pl/kat,1329,title,Najgorsi-kierowcy-jezdza-w-Warszawie,wid,11718888,wiadomosc.html?ticaid=192af
...bo najgorsi kierowcy to przyjezdni




Temat: W Warszawie to nigdy nie bedzie dobrze
W Warszawie to nigdy nie bedzie dobrze
Czy prezydentem bedzie Kaczor czy ktos inny.
Nawet kierowcow maja do niczego.
26 rannych w wypadku autobusu w Warszawie
PAP - dodane 1 godzinę i 25 minut temu (aktualizowane 30 minut temu)

26 osób zostało rannych w wypadku, do którego doszło wieczorem w Al.
Krakowskiej w Warszawie - poinformował Andrzej Browarek ze stołecznej policji.
Ruch w kierunku Warszawy wciąż jest zablokowany.

Ze wstępnych ustaleń policji wynika, że kierowca jadący w kierunku Warszawy
samochodem osobowym (hondą) stracił panowanie nad pojazdem i uderzył w tira, a
ten w pekaes, również zmierzający do stolicy. W wyniku zderzenia autobus
dachował i zablokował tory tramwajowe.

Ranni - pasażerowie pekaesu - zostali przewiezieni do szpitali.

Kierowcom hondy i tira nic się nie stało. (mn)

wiadomosci.wp.pl/wiadomosc.html?kat=1342&wid=8030300&rfbawp=1128887339.195&ticaid=1555




Temat: MPK - rozpadające się autobusy
W Warszawie zapalił się autobus
"Spłonął autobus w Warszawie
Autobus linii 108 zapalił się na przystanku przy skrzyżowaniu ulic
Powsińskiej i Bonifacego w Warszawie.
Autobus linii 108 zapalił się po godzinie 9.00. Pasażerom i kierowcy
udało się uciec z płonącego pojazdu.
Policja bada przyczyny wypadku. To już kolejny pożar miejskiego
autobusu w Warszawie w ciągu kilku ostatnich miesięcy."

wiadomosci.wp.pl/kat,1342,title,Splonal-autobus-w-Warszawie,wid,11316195,wiadomosc.html?ticaid=18633




Temat: Poranne korki w Warszawie
obserwacje mlodego kierowcy (a moze kierownicy ;-)
Czesc,
jezdze autem od niedawna, ale zaobserwowalam pewne stale
elementy "korka" np. w Al JP II, ktorych przyczyna sa wylacznie
uzytkownicy aut:

1. Kierowcy nie ruszaja spod swiatel, od razu . kiedy zapala sie
zielone swiatlo. Strasznie mnie takie gapiostwo wkurza! Czy tak
trudno jest wrzucic bieg w ciagu 1 s od zapalenia sie swiatla? Moze
podczas badan wstepnych na prawo jazdy powinno sie lepiej badac
refleks i motoryke przyszlego kierowcy?
2. Lewoskrety.
Korek w JP II jest wylacznie w miejscach, gdzie dozwolone sa
lewoskrety.

3. Rondo Babka (Zgrupowania AK Radoslaw)
Kierowcy nie wiedza, jak po nim jezdzic. Zasady poruszania sie po
nim nie sa czytelne, a malo ktory kierowca zwraca uwage na linie
ciagle/przerywane na jezdni. Kierwcy z poza Warszawy czesto
glupieja, kiedy chca skrecic w lewo jadac z Centrum, a na pasie
stoja samochody do zjazdu z ronda w strone Zoliborza.

Poza tym to rondo jest zle zaprojektowane. Proponuje panom od ruchu
drogowego obejrzec pod katem rozwiazania logistycznego rodno na
placu Wilsona, zaprojektowane chyba jeszcze przez przedwojennych
inzynierow. Zauwazyliscie, ze na tamtym rondzie sie nie korkuje?

4. Samochody L - nauka jazdy a raczej "jazdowstrzymywacze"
Nie wiem, jaki ma sens uczenie jazdy z predkoscia 20 km na godzine,
i skrecania na 1 biegu....

Estakady, estakady, estakady...Po pobycie w Chinach potwierdzam, ze
budowa estakad dla lewoskretow - Jest mozliwa.

pozdrawiam,
Asia - poczatkujacy kierowca



Temat: Plan dla ruder przy ul. Zachodniej
W skrócie w urbanistyce kąt środkowy to kąt, który określa proporcje wnętrza
urbanistycznego (alei, placu). Jeśli aleja jest szeroka i ma niską zabudowę, to
proporcje są złe, podobnie przy wąskich uliczkach z bardzo wysoką zabudową.
Jeśli dobrze pamiętam, to pozytywne w odbiorze, zwarte i łatwo rozpoznawalne w
przestrzeni jest wnętrze, w którym kąt zawarty pomiędzy płaszczyzną podłogi
mierzoną od środka placu a linią przechodzacą przez środek placu i najwyższy
punkt pierzei wynosi 60'. Gdy kąt jest mniejszy lub większy, to mamy do
czynienia z wnętrzem, które się właśnie "rozłazi" lub staje się studnią.

Krzywa wrażeń to linia, która określa nasze wrażenia podczas poruszania się np.
aleją. Ktoś rysował to dla Traktu Królewskiego w Warszawie. Wsiądź w tramwaj,
przejedź się nim, narysuj na kartce oś i rysuj nad i pod nią swoją krzywą
wrażeń. Jeśli jedziesz monotonnym wąwozem ulicy, to wrażenia Ci się nie
zmieniają a z czasem nawet spadają, gdy nagle z tego wąwozu wjedziesz na piękny
rozległy plac, Twoje wrażenia nagle się zwiększają, bo zmienia się charakter
przestrzeni, przejżdżając koło ruder - wrażenia Ci spadają, przejeżdżając koło
parku - rosną. Podobno powinno się dążyć, aby krzywa wrażeń była pofalowana, a
nie stała. Wtedy miasto staje się ciekawsze. Podobne zabiegi stosuje się na
autostradach, żeby kierowcy nie zasypiali za kierownicą na monotonnej drodze,
czasem trzeba im dodać trochę wrażeń w postaci ekranów lub lamp, żeby się
przebudzili.




Temat: Radzimy kierowcom: Byle dalej od Katowic
Radzimy kierowcom: Byle jak najdalej od Katowic
W 310-tysięcnzych Katowicach zarejestrowanych jest 260 tysięcy
miejsc pracy. O tym, że do miasta wjeżdża nieco więcej niż "kilka
tysięcy kierowców" spoza niego można się przekonać obserwoując
poranne/popołudniowe potoki od/do Zagłębia (największe), zachodu,
południa i wschodu. Wali tu mnóstwo ludzi, a natężenie ruchu na
głównych ulicach Katowic jest porównywalne tylko z Warszawą (vide
raporty SDR). Owszem, w poniedziałek była masakra, niczym kataklizm.
Ale pomyślcie, że w Warszawie, czy Wrocku tak wygląda zwyczajny
dzień, w Krakowie też niewiele lepiej. Wtedy będziecie trochę mniej
narzekać i zdrowiej pożyjecie :D Co nie zmienia faktu, że obecny
natłok remontów ma związek z przyszłorocznymi wyborami. Na tę
okoliczność szykuje się też m.in. zakup nowych autobusów
przegubowych, które Katoweice kupią w przyszłym roku. Szkoda, że
wyboirów w Kato nie ma co roku, to by się Uszok ciągle tak starał.
Pogońby ty dziadostwo w najbliższych wyborach, bo dla Katowic i
całej aglomeracji ekipa uszatka już nic dobrego nie zrobi.



Temat: Sondaż ratusza - chcemy dróg, a nie muzeów
Sondaż ratusza - chcemy dróg, a nie muzeów
Co to za władze Stolicy co nie liczą się z opinią mieszkańców Warszawy?
Popieram kolejność inwestycji przedstawione w sondażu. Nie przeszkadza mi
kolejne muzeum ale po co mi one skoro nie będzie mnie stać do niego pójść albo
nie będę miał czasu bo sie będę przebijał 2 godziny z pracy do domu przez
zakorkowaną Warszawę. Tylko debil nie jest w stanie zrozumieć że rozwój miasta
zależy od infrastruktury komunikacyjnej. Poza tym mam wrażenie, że obecne
władze Stolicy (zresztą poprzednie nie były lepsze pod tym kątem)
...zapominają, albo nie chcą pamiętać o tym, że do terenów Warszawy zalicza
się też prawa strona Wisły. No ale skąd "WŁADZA" może o tym wiedzieć jak
nigdy nie próbowała przedostać się np. z Tarchomina, Białołęki, Bródna,
Targówka, Grochowa, Gocławia do Centrum w godzinach szczytu. Proponowałbym im
taką podróż najpierw komunikacją miejską a później samochodem.. tylko
koniecznie jako kierowcy.
Jeszcze jednym niezauważalnym przez WŁADZĘ problemem jest brak w wielu
miejscach infrastruktury kanalizacyjno, wodociągowej. A podobno Unia dała
pieniążki na takie inwestycje, co by Warszawę i jej mieszkańców przybliżyć do
cywilizacji.
pozdr. Kriks



Temat: Jak poprawić buspas na TŁ? Będzie analiza
Jak poprawić buspas na TŁ? Będzie analiza
Znowu w Warszawie szykanuje się i okrada kierowców sam.osobowych. Może
znalazłby się ktoś, kto podałby ile wynoszą wpływy do budżetu z racji różnego
rodzaju haraczy płaconych przez kierowców ? Dlaczego na każdym kroku kierowcy
aut osobowych są szykanowani i traktowani jedynie jako źródło służące do
wyrwania kasy ? Gdzie są obwodnice, gdzie są drogi szerokie, bezpieczne, bez
kolein i dziur.Gdzie są alternatywne środki miejskiej lokomocji ? Jestem
niezmiernie ciekaw kiedy Warszawą będą zarządzać ludzie rozumni i uczciwi.
Kiedy warszawiacy będą w wyborach kierować się tymi kryteriami a nie kolorem
podniebienia(czerwonym lub czarnym),poparciem kościoła kat, czy jakiejś partii
? Przez takie wybory od czasu p.Piskorskiego, rządzą nami kolejne ekipy kolesi
i koleżanek charakteryzujące się bezmózgowiem i brakiem elementarnej wiedzy o
potrzebach miasta i mieszkańców. No cóż - czas by rozum zstąpił na tę ziemię !!!



Temat: Gry i zabawy ludu polskiego - "Prawo jazdy kat.E"
Gry i zabawy ludu polskiego - "Prawo jazdy kat.E"

Nowy sposób na szybkie zdobycie prawa jazdy
(PAP, tm/28.07.2007, godz. 08:27)

Chcesz zostać kierowcą autobusu? Potrzebujesz prawa jazdy? Wykorzystując luki
w przepisach, wystarczy zapłacić i zjawić się we Lwowie na trzy dni. Potem
legalnie można wymienić dokument w Polsce - pisze "Życie Warszawy".

Według gazety, w internecie ogłasza się firma, która pomaga uzyskać prawo
jazdy za wschodnią granicą. Jak ją znaleźć? Wystarczy wpisać w przeglądarkę
słowa "prawo jazdy we Lwowie" i już pojawia się numer telefonu. Przyszły
kierowca musi najpierw pojechać do Lwowa. Tam zostaje tymczasowo zameldowany.
Po miesiącu ma stawić się na jeden dzień za granicą. Tym razem na egzamin.

Organizator zapewnia, iż to jedynie formalność, i że firma gwarantuje zdanie
egzaminu. Z dokumentem w kieszeni wracamy do kraju. Po przetłumaczeniu
ukraińskiego prawa jazdy i zapłaceniu 71 zł otrzymujemy po miesiącu polski
dokument.

Nasze Ministerstwo Transportu bezsilnie rozkłada ręce. "Jeśli prawo jazdy
wydane za granicą jest oryginalne, wydajemy polskie prawo jazdy" -
potwierdza "Życiu Warszawy" Andrzej Bogdanowicz z resortu transportu.

onet.pl



Temat: ..:::POSZUKIWANY INSTRUKTOR kat."B":::..
..:::POSZUKIWANY INSTRUKTOR kat."B":::..
Warszawski Ośrodek Szkolenia Kierowców i Instruktorów AUTO-BiM poszukuje
kandydatów na Instruktorów Prawa Jazdy kat.B. Wiadomości pod nr tel:423-453-7
lub na miejscu Warszawa Ursynów ul.Wiolinowa 14 (Dom Sztuki) obok stacji metro
Ursynów



Temat: Szukam pracy jako kierowca
Szukam pracy jako kierowca
Witam.Szukam pracy jako kierowca.Mam 19 lat. Posiadam prawo jazdy kat.B,C.Kurs
na przewóz rzeczy, psychotechnike. Moze byc jazda po kraju-trasy tygodniowe.
Okolice Warszawy. Firma moze znajdowac sie dalej tylko wtedy zeby byly trasy
tygodniowe.Macie jakies propozycje?
Pozdrawiam.
Kontakt : bartektrucker@wp.pl



Temat: Nie ma obwodnicy Augustowa, będzie odszkodowanie?
Jesteś chyba jedynym przypadkiem we wszechświecie, który jest zadowolony z zamieszkiwania w symbiozie z tirami:)
Z przykrością stwierdzam, iż fakt ten świadczy o poziomie twego ekologicznego nawiedzenia.

Cóż za poświęcenie dla dobra naszej planety z twojej strony.
Gratuluję:)

Państwo Górowie z Psar pod Wrocławiem niedługo stracą swój dom - czytamy w "Fakcie". Otóż są ważniejsze rzeczy niż los tej sześcioosobowej rodziny – to zimorodki, jarzębatki, bobry, wydry, wierzby, topole i jesiony. Urzędnicy od dróg ugięli się pod naciskiem ekoterrorystów z Brukseli i wysyłają buldożery, by zrównały z ziemią dwie wsie i wybudowały tam szosę.
http://wiadomosci.wp.pl/kat,18011,title,Ekoterrorysci-z-Brukseli-zburza-dwie-polskie-wsie,wid,10416404,wiadomosc_prasa.html?ticaid=1938a&_ticrsn=3

Ekolodzy chcą doprowadzić do paraliżu stolicy. Blokują i opóźniają budowę najważniejszych inwestycji drogowych w mieście. To z powodu ich protestów nie ma remontu Emilii Plater czy poszerzenia Wybrzeża Helskiego albo Modlińskiej. To przez nich stoicie w korkach!......
Kierowcy mają serdecznie dość chorych wymysłów ekologów.

http://www.se.pl/wydarzenia/warszawa/ekoterrorysci-blokuja-stolice_120067.html
I tak można bez końca mnożyć przykłady ekodebilizmu.




Temat: "Chomiczówka i SISKOM w "Przekroju", szkoda, że...
"Chomiczówka i SISKOM w "Przekroju", szkoda, że...
...w artykule o polskim pieniactwie :) Kiedy ktoś napisze dobrze o Warszawie?
********
(...) Dzięki naszym protestom Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad
uwzględni opinie mieszkańców i odsunie tranzytową Trasę Mostu Północnego od
naszego osiedla - mówi z dumą Anna Kempa-Janusiak z warszawskiego
stowarzyszenia Chomiczówka przeciw Degradacji. Przemilcza jednak, że
zwycięstwo odnosi kosztem milionów kierowców, którzy w przyszłości będą
jeździli tą trasą: spotkają na drodze (szybkiego ruchu) zakręt o kącie... 90
stopni. - To prawda, że przebieg trasy zostanie załamany, ale będzie
złagodzony dwoma mniejszymi skrętami - broni zwycięstwa Kempa-Janusiak.

- Żądania pani Anny Kempy-Janusiak i jej stowarzyszenia mogą doprowadzić nawet
do tego, że Trasa Mostu Północnego będzie miała cztery skręty pod kątem 90
stopni, wejdzie w osiedle Radiowo oraz wydłuży się o wiele kilometrów. Będzie
trzeba wyburzyć kilkadziesiąt domów - snuje katastroficzne wizje Robert
Chwiałkowski ze Stowarzyszenia SISKOM, które walczy o poprawę infrastruktury
komunikacyjnej w Warszawie. (...)
**********
Całość w onetowym kiosku:
wiadomosci.onet.pl/1310000,2677,1,1,kioskart.html




Temat: Warszawa da sie lubic...
Warszawa da sie lubic...nie mam wątpliwości
myślę że kierowcy którzy boją się jechać 60-70 bo mają wrażenie iż
są uczestnikami ruchu drugiej kategorii niestety powinni zostać poddani
leczeniu w szpitalu psychiatrycznym ze względu na niczym nie wytłumaczalną
obsesję

kierowcy jeżdżący szybciej niż 80 po mieście również powinni sie leczyć
ale pod innym kątem ponieważ wydaje im się że gdzieś szybciej
dojadą...szczególnie jeśli częściej zmienią pas

pozdrawiam



Temat: Zakorkowane zostało centrum Wrocławia
Nie wszzyscy, ale to nieważne
Nie ciężarówki robią korki, a w 90% osobówki z 1 osobą na pokładzie. Gdzyby wzorem Warszawy prawy pas każdej wielopasmowej drogi czyli np. Legnickiej, Kazimierza Wielkiego przeznaczyć na autobusy, taxi, rowery i karetki z założenia autobusy jeździłyby dużo szybciej, a i wielu kierowców aut pełnych powietrza przesiadłoby się na mpk.
Cywilizowane miasta przerzucają się na komunikację zbiorową. DLaczego my musimy iść pod prąd i uczyć się na swoich błędach, niestety 20 lat później niż inne kraje.
gospodarka.gazeta.pl/gospodarka/1,33205,5221131.html
W Warszawie przyfotowując się na korki władze miasta zamykają głóne ulice dla osobówek. Skoro korki i tak będą, to niech choć komunikacja miejska działa sprawnie. A u nas autobusy jak stały tak stoją w coraz dłuższych korkach.
wiadomosci.wp.pl/wiadomosc.html?kat=8171&wid=9964683&ticaid=15ee0&_ticrsn=3
Jeśli choć część z tych co jadą do pracy 5 km w jedną i 5 w drugą przesiądzie się na autobus czy rower, będzie miejsce dla tych co jadą na długi weekend, do marketu na wielkie zakupy, czy gdzie tam jeszcze potrzebują
Ale kolejna podwyżka cen biletów nie wróży nic dobrego. Trudno.




Temat: Zoll: Postawa premiera wobec TK niedopuszczalna
Prezes TK po nocnym wypadki
Prezes TK Jerzy Stępień miał wypadek
PAP - dodane 7 minut temu

Prezes Trybunału Konstytucyjnego Jerzy Stępień miał wypadek samochodowy, nic mu
się nie stało, jednak lekarze zatrzymali go na obserwację w szpitalu -
dowiedziała się PAP w biurze prasowym mazowieckiej komendy policji.

Do wypadku doszło w nocy z wtorku na środę ok. godz. 2.30, między Radomiem a
Białobrzegami. Stępień jechał służbowym samochodem z kierowcą w stronę
Warszawy. Jadący z przeciwka opel, z nieznanych jeszcze przyczyn, zjechał na
przeciwny pas ruchu i wtedy doszło do zderzenia.

REKLAMA Czytaj dalej

Kierowca prezesa TK jest ranny, Stępniowi prawie nic się nie stało - ma otarcia
i potłuczenia, jednak lekarze zdecydowali, że zatrzymają go w szpitalu na
obserwacji.

Oplem, który doprowadził do zderzenia, jechało dwóch młodych ludzi. Są ranni.
(sm)
wiadomosci.wp.pl/wiadomosc.html?kat=1342&wid=8771746&rfbawp=1173868096.939



Temat: Polska obsesja prywatnosci
pietia12 napisał:

> Zaobserwowalem,ze w porownaniu z Wegrami Polacy maja obsesje na punkcie
> ukrywania swojej tozsamosci w necie, podawania nieprawdziwych danych przy
> zakladaniu konta etc. Zgadzacie sie z tym?

Z tym się zgodzę jak najbardziej ;o)
Wystarczy spojrzeć chociażby na przykładzie polskiego Grona i węgierskiego Iwiw.
Na Iwiw 99% ludzi podaje imię i nazwisko, póki na Gronie jest odwrotnie :o)
Natomiast nie zgodzę sie z Tobą co poniżej jest o porównaniu Warszawy i
Budapesztu pod kątem jazdy i pracy :o) Uważam, że jest odwrotnie :o)

Póki w Warszawie prowadzę z 'zamkniętymi oczami' dopóty w Budapeszcie mam
dodatkowe radary uruchomione! A to właśnie tam robiłam prawo jazdy, tam
przejechałam ponad 100 tyś km-ów :o) Agresja wśród węgierskich kierowców - z
moich doświadczeń - jest o wiele częstsza, niż w Polsce. Tak samo, jak to
właśnie na drogach Budapesztu łatwiej jest się pozbyć samochodu stojąc na
światłach. W Warszawie 'co najwyżej' torebki można się pozbyć albo lusterka. A
tam i auta i jeszcze w zęby można zarobić... :-/




Temat: Wzrosty cen paliw zmuszą kierowców do oszczędno...
sposób na 10 % w jeździe miejskiej
W jeździe miejskiejdobrym sposbem na oszczedzanie paliwa, ale i
przede wszyskim srodowiska jes wyłaczanie silnika na dobiegu, kiedy
kierowca widzi przyblokowaną przed nim ulicę z powodu korka lub z
powodu czerwonego światła. Wówczas przejechanie przez Warszawę
Zoliborza na Ursynów zajmuje 3-4 minuty wiecej czasu, co nie jest
istotna stratą, zaś oszczędności w praktyce uzyskane w samochodzie
Hyunday Pony wynoszą średnio ok.11%. Jest prawdą, że został
on ,,przystosowany do takiej jazdy, lecz przystosowanie to było
jedynie symboliczne i polegało na wstawieniu akumulatora o wiekszej
pojemności (zamiast 50 Ah wstawiono 62 Ah), co gwarantuje
zgromadzenie większego ładunku niezbednego dla czestego odpalania
przy zachowaniu wrunków gwarantujacych minimalny spadek wartości
wysokiego napiecia generowanego dla swiec orz poprzez idealne
ustawienie kata wyprzedzenia zapłonu. Zmienia sie nieco technika
jazdy w momencie zamierzanego ruszanie z miejsca, ale w ciągu 3-ch
dni przecietny kierowca jest w stanie się do tego przyzwyczaić.



Temat: warszawa i taxówkarze
"Wolny" zawód
Dla mnie taksówkarze to normalni kierowcy, nie utrudniają mi życia i nic do nich
nie mam.
Codziennie robię kilkadziesiąt km po Warszawie i nie dają mi powodu do niechęci.

Może uprzedziliście sie do nich i kazdy ich manewr oceniacie stronniczo -
jedynie pod kątem złośliwości i agresji?

Oni jeżdżą dużo wolniej niż duża grupa kierowców - czajenie się przy chodnikach
i reagowanie na wskazówki nie zawsze trzeźwych pasażerow mogą zatruwać życie
innym, dla których 50/h w mieście to zdecydowanie za mało.
Trudno pogodzić się z wjeżdżaniem 40-ką przed nos samochodu grzejącego setką.

A za ułatwienie manewru np.zmiany pasa, też dziękują.

Jak mają za co... ;-)

Pozdrawiam,
Mejson




Temat: Egzaminator i kursantka
Jeśli myślisz, że wymieniając kat D powalisz mnie na "cztery" to folgujesz
sobie:). Nieczuły jestem na szpan. Natomiast odpowiem, że to forum głównie tyczy
się ( oczywiście nie w całości ) zagadnień z kat B.
A to, że ktoś posiada D to wcale nie znaczy, że zna dobrze zasady ruchu.
Przykład:
W Warszawie na Wisłostradzie obowiązuje znak B-26!!!!
I jakimś dziwnym trafem kierowcy pojazdów określonych tym znakiem ciągle
wyprzedzają i to przekraczając prędkość dopuszczalną. Czy to, że posiadasz D ma
być dla mnie jakimś wykładnikiem, gościu???



Temat: Nowe samochody na egzaminach prawa jazdy
A kiedy w Warszawie pojawi się samochód do...
... egzaminów na kat. B1?
Czy pojęcie prawa jazdy kat B1 (pojazd do 550 kg, wiek kierowcy od 16 lat) musi
w Polsce być pojęciem martwym, pomimo że zapisano je w Ustawie o Ruchu Drogowym?
Póki co, nie ma Clica, ale można by sprowadzić jednego Aixama z Francji,
niekoniecznie nawet nowego. Albo doprowadzić do porzadku jakiegoś Fiata 500.




Temat: Podlaskie: tragiczny wypadek
Przecież nie ustawią co 2 km fotoradaru
"Nie sądzę, że w ciągu kilku lat zostanie poprawiona ta trasa, więc może
Policja powinna w jakiś sposób zająć się poprawą bezpieczeństwa. Chyba po to
jest..."-napisał piotr_gula

Po pierwsze trasa na odcinku, gdzie doszło do tego tragicznego zdarzenia
została w ostatnim czasie poprawiona. Tam nie ma teraz kolein, linie są
wyraźnie wymalowane, i pod tym kątem nie można mieć zastrzeżeń. Jedyne co można
jeszcze zrobić, a właściwie co można było zrobić przed modernizacja tej trasy,
to zrobić dwupasmówkę (ale wtedy nie byłaby to droga ekspresowa, a praktycznie
autostrada).
Po drugie dwa, trzy nawet cztery radiowozy ustawione przy tej trasie
(Białystok - Warszawa) nie są w stanie zapobiec wypadkom. O poprawę
bezpieczeństwa musimy zadbać sami, my kierowcy. Więcej rozwagi, mniej
ryzykownych manewrów. A gdy zauważymy w lusterku wstecznym pędzącego z
nadmierną prędkością TIRA, który rozpycha się na drodze, powoduje ewidentne
zagrożenie na drodze, zadzwońmy wtedy na Policję, podajmy numery rejestracyjne
i kierunek jazdy takiego pirata, a może w ten sposób uratujemy komuś życie.

To co wyczyniają niektórzy kierowcy TIRów to zgroza...



Temat: struzanska-warszawa
A mnie tam nie tak dawno pijany w trąbkę pieszy wmaszerował przed samochód. Za rondkiem, jak już się wjeżdża w las, jechałam do Legionowa późnym wieczorem. Wolno, tzn. i tak pewnie powyżej tego limitu, ale powiedzmy 50-55, a nie 70-80 i tylko dlatego zdążyłam zahamować i pana nie przejechałam. Pan w burej kurtce wyszedł chwiejnie z lasku i ciął jezdnię po skosie, widać w drodze do kolegi czy domu czy gdziekolwiek.

L-ki jeżdżą tamtędy z bardzo prostego powodu - jest to droga do Warszawy z raptem jednymi światłami, Modlińską jest ich o wiele więcej, no i ruch większy. To niemądre, bo powinno się przyszłego kierowcę nauczyć jazdy w trudniejszych a nie łatwiejszych warunkach, ale też powrót do Legionowa z okolic Odlewniczej przez Kąty etc. to 30 - 35 minut, a gdyby upierać się przy Modlińskiej, to by lekcji nie starczyło.



Temat: Winna kursantka czy system szkoleń?
Gdy zdawałem na kategorię "B" w 2005 roku to miałem takie szczęście, że trafiła mi się jazda zimową porą. Nie był to jeszcze egzamin państwowy lecz przygotowanie do niego.
Tak czy inaczej poznałem jak wygląda jazda samochodem w zimowych warunkach. Na szczęście samochód miał opony zimowe (wtedy to było Punto 2). Mimo, że nie wprowadzałem auta w poślizg pod okiem instruktora to jako początkujący kierowca miałem po raz pierwszy styczność z zimowymi warunkami panującymi na drodze.
W tym roku zapisałem się na kat. "C" i jeżdżę ciężarówką o dł. 10m. Nie jest łatwo ale nie narzekam. Teraz czekam na egzamin państwowy. Niestety ani w jednym ani
w drugim przypadku nie wyjechałem na trasę chociażby w kierunku Warszawy gdyż mieszkam w Radomiu i nie nauczono mnie wyprzedzać. Uważam to za poważny błąd gdyż uczyłem się tego manewru dopiero po odebraniu prawka i pod okiem taty. Który już od ponad 20 lat ma prawko, choć nie jest instruktorem nauki jazdy. Każdy powinien wykonać taki manewr na kursie. Nie mówię,że już od razu na 1 godz. niech będzie i na ostatniej byle by się nauczył i nie bał w przyszłości wykonywać tego manewru. Jest to niebezpieczny manewr ale każdy go powinien wykonać. Patrząc na to co się dzieje na polskich drogach to w dalszym ciągu widać u wielu kierowców poważne braki w znajomości przepisów drogowych i z zakresu wykonywania manewru wyprzedzania. Co do kontrolowanych poślizgów to też sam wprowadzam auto w poślizg na pustym i zaśnieżonym parkingu i wtedy wiem jak to jest.



Temat: Zakłady Mięsne stają. Na jak długo?
praca dla Maszynistów i Kierowców
na otarcie łez:

Spółka "Koleje Mazowieckie" zatrudni MASZYNISTÓW Elektrycznych Zespołów Trakcyjnych.

Wymagania: aktualne uprawnienia maszynisty elektrycznych zespołów trakcyjnych,
umiejętność pracy w zespole, dyspozycyjność. Mile widziana znajomość szlaków
kolejowych na terenie województwa mazowieckiego.

Pisemne oferty należy kierować na adres: Koleje Mazowieckie Spółka z o.o.,
03-802 Warszawa, ul. Lubelska 1.

Kandydaci proszeni są o kontakt na numer telefonu: 0-224-738-988 oraz
0-224-737-767, a także na adres mail: b.zelazowska{at}mazowieckie.com.pl

Szczegółowe Info: www.koleje.mazowieckie.com.pl/site.php5/Show/79.html

~~~
PKS PŁOCK S.A. zatrudni KIEROWCÓW z prawem jazdy kat. D.

Kontakt
adres: 09-400 Płock, ul. Bielska 53
nr tel.: 0-242-676-500
nr faks: 0-242-676-501
mail: pksPlock(at)pksPlock.com.pl

~~~~~~~~~~~
Niech część rzeźników przekwalifikuje się - dzięki temu bezrobocie ulegnie
zmniejszeniu.



Temat: kierowca autobusu w mza oraz motorniczy tramwajów
kierowca autobusu w mza oraz motorniczy tramwajów
Wiem, ze watek byl juz poruszany ale moze ktos dowiedzial sie czegos wiecej? Warto sie przenosic do Warszawy po to aby pracowac w tej branzy? Czy ktos z Szanownych Forumowiczow jest zorientowany w jakim przedziale sa zarobki? Posiadam prawo jazdy kat D jednak nie mam na tramwaje, czy ktos cos wie na temat szkolen organizowanych przez Tramwaje Warszawskie? Z gory dziekuje za kazda informacje.



Temat: Czy ktoś wie....????
WYMAGANIA

Wymogi jakie musi spełniać kandydat ubiegający się o uprawnienia
instruktoranauki jazdy:
-> średnie wykształcenie
-> prawo jazdy odpowiedniej kategoriimin. 3 lata
-> niekaralność przeciwko przepisom ruchudrogowego
-> pisemne zaświadczenie z Wydziału Ruchu Drogowego Policji o posiadanej
ilościpunktów karnych
-> badania

Zaświadczenie o niekaralności można uzyskać w Warszawie przy ul. Zwycięzców
34.Koszt zaświadczenia: 50 zł

BADANIA

W trakcie trwania kursu niezbędne jest wykonanie badania lekarskiego i
uzyskanieorzeczenia o braku przeciwwskazań zdrowotnych do bycia instruktorem
nauki jazdyoraz badania psychologicznego (psychotechnika).

Badania lekarskie można wykonać u dowolnego lekarza uprawnionego do badania
kandydatówna kierowców.
Koszt badania: 60 - 80 zł

Badanie psychologiczne można wykonać w dowolnejpracowni psychotechnicznej.
Koszt badania: ok. 100 zł

BEZROBOTNI

OSK LINIA jest wpisany w rejestrze urzędów pracy na listę instytucji
szkoleniowych dzięki czemu osoby bezrobotne mogą ubiegać się o refundację kursu
przez Urząd Pracy.
Dokładnych informacji dotyczących refundacji przez Urząd Pracy uzyskacie Państwo
pod numerem tel.: 0-600-808-493

OFERTA

Kurs na instruktora nauki jazdy kat. B - 2000zł
Kurs na instruktora nauki jazdy kat. A +B - 2300zł



Temat: Męczeństwo tematem Tygodnia
korekta-sprostowanie ( a moze sie myle ? )
Pan Andrzej Adamski napisal minn: "...Przybyły z posługą do
Bydgoszczy,uprowadzony w Toruniu, pozbawiony życia we Włocławku,..."

- otoz chyba bylo troche inaczej ?

" Przybyly z posluga do Bydgoszczy ...." - to sie zgadza,ale
nastepnnie bylo chyba tak :

Juz w Strzyzawie,za mostem Fordonskim oficerowie SB przymierzali sie,
by zatrzymac i uprowadzic ks Jerzego Popieluszke - lecz zostali
sploszeni przez przejezdzajace auta.Wiec swoje polowanie byli
zmuszeni kontynuowac w dalszej drodze.Dogodna dla nich okazja
nadarzyla sie dopiero w okolicach Przysieka i Gorska.To tam zostalo
zatrzymane auto,ktorym jechal ks Jerzy Popieluszko wraz z kierowca.

...wiec jednak bylo to jeszcze dosc daleko przed Toruniem.Uprowadzono
ksiedza Jerzego Popieluszke, ale gdzie tak naprawde - wiedza tylko
mordercy oficerowie SB ....lub jak sie pojawialy spekulacje -
przekazali oni w " dalsze rece " ksiedza Jerzego Popeluszke ....czy
w rece Katow ? czy byli oni sami Katami , ktorzy bezstialsko
zakatowali ksiedza Jerzego ? ...to oni najlepiej wiedza.

Faktem jest,ze bezstialsko zamordowanego ksiedza Jerzego Popieluszke
odnaleziono w Wisle - we Wloclawku.

radca

ps. "...jak sie jedzie na Warszawe...." -cytat ze Snu z Sp Dawidem



Temat: Pirat drogowy przeprasza rodziny ofiar
A dlaczego w Gdansku przestrzegaja?
Moze sa takimi wzorowymi obywatelami? NIE! Po prostu maja rozsadne ograniczenia i to przyzwyczailo
ich, ze one zawsze maja sens. Szerokimi ulicami w centrum Gdanska jezdzi sie 70km/h - takie jest
ograniczenie i predkosc potoku. Ograniczenie takie, jak w Warszawie na prawie autostradowej,
bezkolizyjnej Trasie Siekierkowskiej. Wezmy inny przyklad - gdanska Spacerowa - kreta,
jednojezdniowa - ograniczenie - 90 km/h. Wielu kierowcow nie jest w stanie tyle pojechac. Jesli chcemy
by ograniczenia byly zauwazane i przestrzegane to musza byc realne. Na szczescie zauwazyla to
warszawska policja, bo zarzadcy drog do swojej roli niestety nie dorosli. W cywilizowanym swiecie
ograniczenie nie jest stawiane pod katem najgorszego pierdoly kierowcy - bo taki powinien wiedziec z
jaka predkoscia umie jechac!!!



Temat: Wiadukt na Karowej wreszcie idzie do remontu
Czemu wyrzucać Barbórkę?
"Być może po remoncie na Karowej nie będą już organizowane samochodowe rajdy Barbórki." - czytam już przy okazji kolejnego artykułu w "Gazecie" o remoncie Karowej. Zawsze jest to samo pytanie - 'ale dlaczego?'.
Kryterium Asów (os Barbórki rozgrywany na Karowej) ma wieloletnią tradycję - przychodziły na nie i przychodzą kolejne pokolenia (u mnie np ojciec chodził na Barbórkę od małego i również ja od małego chodzę na nią z ojcem). Niewiele jest takich imprez w Warszawie - urzędnicy próbują wymyślić coraz to nowe coroczne imprezy (za co "Gazeta" ich krytykuje - słusznie zresztą) - a te tradycyjne są odsuwane w kąt.
Nie trafiają do mnie żadne argumenty obrońców Karowej - mam wrażenie, że nigdy nie widzieli oni Rajdu. Wszystkie elementy ozdobne na zakrętach są zawsze zabezpieczone kilkoma rzędami barier - biorąc pod uwagę umiejętności kierowców, którzy potrafią trzymać się środka jezdni oraz te zabezpieczenia szanse na uszkodzenie rzeźb są bliskie zeru. Dużo większym zagrożeniem są zwykli kierowcy, którzy nie radzą sobie z Karową (a nie dysponują przecież zabezpieczeniami takimi jak na Rajdzie). Jeśli zamykać to dla wszystkich, a nie tylko dla rajdowców.
Proszę nie zrozumiec mnie źle - sądze, że remont Karowej jest niezbędny i cieszę się, że do niego dojdzie - ale odnawiając zabytki nie niszczmy tradycji i zostawmy Barbórkę w spokoju.



Temat: do wlasciciela opla 7788
Zap nie wiem czy jestes z Warszawy i czy jechales tamtym odcinkiem trasy
torunskiej, ale w owych okolicznosciach mozesz mi wierzyc bezpieczniej bylo
zmienic pas za zakretem. Jechalem 80km/h, a tam jest dozwolona 60-ka, droga
zalamuje sie niemal pod katem prostym i pnie sie pod gore (wiadukt).

Przeczytaj dobrze co napisalem to moze zrozumiesz szmaciarzu - bo tak mnie
nazwales.
Przeczytaj rowniez, ze w pierwszej wiadomosci napisalem jak ten koles z opla
jechal za mna jakies 2m. A Ty tu mi piszesz, ze "A co do "STOP'a" to chyba
powinieneś zachować odległość bezpieczną?" Moze on tez powinien zachowac
bezpieczna odleglosc? Ja utrzymuje dystans stosowny do predkosci.
A moze ta bezpieczna odleglosc nalezy jeszcze pomnozyc przez wspolczynnik
glupoty kierowcy stosujacego "STOP'a" ?
Tak zaciekle bronisz togo kierowcy opla, ze mysle, czy sam nim przypadkiem nie
jestes.

Oj Zap - dzieciaku. Gdybys przejechal tyle co ja, wiedzial bys, ze glupole
koncza w rowie, albo na drzewie, a porzadni kolesie jada dalej.

Bez odbioru. Szkoda mojego czasu na Ciebie.
DELL




Temat: Nocne łatanie
Widać koledzy macie duuuuże :))) doświadczenie w ruchu drogowym w mieście. Dla
kierowcy który dziennie przemierza po Warszawie 100 i więcej kilometrów nie
jest to proste i oczywiste aby ominąć dziurę wyłaniającą się spod poprzedniego
samochodu, szczególnie kiedy jest ciemno a dziura zalana wodą. Jeszcze
ciekawiej jest kiedy widzisz trzy dziury i nie wiesz jak je wziąść a kątem oka
wiszisz jak na sąsiednim pasie kierowca gwałtownie skręca w Twoją stronę bo też
omija dziurę. Niestety nawet mistrzowie gier komputerowych mieli by problemy
szczególnie, że w realu jest tylko jedno życie



Temat: Postuluję zakaz wjazdu rowerem na główne ulice!
plyn_z_wisla napisał:
> No to powiedz mi jakie konkretnie usprawnienie ruchu przynosi nam obcność
> rowerzysty na zatłoczonej ulicy z ubocznymi skutkami opisanymi w poście
> otwierającym wątek?

Korzyść będzie taka, że ta zatłoczona ulica będzie mniej zatłoczona, bo będzie
na niej mniej samochodów, bo część kierowców będzie na rowerach. Pisałem już o tym.

> > Ja uważam, że im więcej kierowców samochodów
> > przesiądzie się na rowery tym bardziej zwiększy się przepustowość dróg w
> > Warszawie.
> Pod warunkiem że przesiadłszy się, nie będą jechać TĄ SAMĄ drogą ale rowerem
> za miast samochodem.
Dopóki nie ma dróg alternatywnych nie ma innego wyjścia jak jechać tą samą
drogą. Zysk i tak będzie, choć oczywiście mniejszy niż po przebudowaniu
infrastruktury pod kątem ułatwień dla rowerzystów.

> Zależy po których ulicach. Nawet w Berlinie czy Amsterdamie nie jeździ się
> rowerem po tamtejszych trasach najwyższej klasy.
Tu się zgadzam, pewne ograniczenia muszą być. Tylko wydaje mi się, że wpuściłbym
rowerzystów na więcej ulic niż Ty.

pozdrawiam



Temat: NIK o naszych ulicach
> Nie wiem natomiast dlaczego, ale coś wydaje mi się jednak, że
wybudowanie
> gęstej sieci tanich/"bezpłatnych" autostrad wiele by tu nie
zmieniło. Dalej
> jeździlibyśmy niebezpiecznie.

A mnie się nie wydaje, tylko wiem, że zmieniłoby bardzo dużo. To, że
na autostradach również dochodzi do wypadków nie wynika z cech
polskich kierowców. Na zachodzie też są wypadki na takich drogach,
więc to śmieszny argument. Dawniej o tym wspominałem, ale przypomnę
zestawienie dwóch miast o największym natężeniu ruchu w Polsce.
Warszawa - bardzo dużo kolizji, z czego większość te nieszczęsne
lewoskręty, ruch dość agresywny i mało płynny, kolizyjne drogi
niedostosowane do potrzeb. Katowice: praktycznie każda ważna ulica
ma oddzielny cykl dla lewoskrętów, główne drogi dwujezdniowe,
bezkolizyjne, infrastruktura już w miarę dopasowana do potrzeb -
przy tym średnia prędkość po Kato jest wysoka i jeździ się dość
płynnie i na luzie. Efekt?? Kolizji widzi się niewiele, głównie
dupowjazdy, a miejsca o podwyższonym ryzyku zwykle są szybko
poprawiane (dołożenie sygnalizacji, zmiana organizacji ruchu itp.).
Infrastruktura potrafi zdziałać cuda :)

A propos raportu:
www.tvs.pl/informacje/12424/

Nie znam danych, ale jestem pewien, że "dziwnym tafem" wypadkowość
oraz śmiertelność w Kato jest najmniejsza z ww.




Temat: Masz plastik - musisz go skasować
Jeśli przynajmniej 10 pasażerów, a tym bardziej kierowców nie odwieziono
jeszcze do wariatkowa pod wpływem tego idiotycznego pikania w wysokopodłogowych
mercedesach, to myślę, że są w stanie wszystko przeżyć.

Hm, jeśli chodzi o doświadczenia z innych miast (Warszawa, Czechy, Niemcy) -
powiedziałbym, że wyczytywanie przystanków jest bardzo przyjemne do czasu. To
znaczy jak jedziesz tą samą trasą któryś raz z rzędu (codziennie do pracy),
zaczyna być denerwujące, zwłaszcza że dla takiej osoby przestaje pełnić funkcję
informacyjną. Dlatego na przykład w przetargach warszawskich na obsługę linii
autobusowych, w których wszelkie wymogi są maksymalnie zaostrzone pod kątem
udogodnień dla pasażera, wymogu wyczytywania przystanków nie ma i raczej nie
będzie.



Temat: Znaki drogowe mają prowadzić do Katowic
Tu nie chodzi o żadne kompleksy tylko o INFORMACJĘ. Jak się wyjeżdza
z W-wy i jest rozjazd na Kraków i na Wrocław to wiekszość osób
jadących do Kato, a nieznających trasy, logicznie wybiera kierunek
Kraków.

Chodzi o informację która po prostu UŁATWI ŻYCIE kierowcom nie
znającym Warszawy. Tylko tyle. Nikt nie mówi o kompleksach.



Temat: Ludzie, zejdźcie z drogi, bo Valentyn jedzie
Jarche - B I E L S K, a nie Bielsko
jarche napisał:
> W jednym z dzisiejszych artykułów GW opisuje niechlujstwo na drodze Kutno -
> Płock pod kątem oznakowania tablic odległości. I dobrze! W artykule, do
> którego piszę ten post dla odmiany sama popisuje sie niechlujstwem. Bo jak to
> możliwe, że drogą z Bielska do Płocka jechał pijany kierowca i w Bielsku
> został zatrzymany przez policję?

Nie wiem, czy się orientujesz, ale BIELSK leży w powiecie płockim i jest gminą.
Tak więc można wyjechać z Bielska i zostać w Bielsku (gminie) zatrzymanym.
To tak jak wyruszyć z Warszawy i zatrzymać się na Trakcie Lubelskim (cały czas w
Wawie). Miejscowość do OBSZAR, a nie PUNKT.




Temat: Bigstar bus - kpina z klientów
no tak sam tam pracujesz to fakt,

Busy pod lupą WITD. Posypały się kary

109 skontrolowanych busów, 17 mandatów karnych na łączną kwotę blisko 2 tys. zł,
5 zabranych dowodów rejestracyjnych i 15 aut, które wiozły więcej osób niż
powinny. To wyniki akcji „Bezpieczny powrót”, jaką w piątek przeprowadził
Wojewódzki Inspektorat Transportu Drogowego (WITD).

Busy skontrolowane zostały na czterech trasach wylotowych z Lublina - w kierunku
Zamościa, Lubartowa, Kraśnika i Warszawy. - Sprawdzaliśmy je pod kątem ilości
pasażerów - mówi Mariusz Szabała, naczelnik Wydziału Inspekcji WITD w Lublinie.
Okazało się, że większość przewoźników łamie przepisy mówiące o przewozie osób.
Ekstremalnym przypadkiem okazał się bus do Poniatowej, który wiózł 35 osób,
podczas gdy norma wynosiła 20. - Takie zachowania kierowców są niedopuszczalne -
krytykuje przewoźników naczelnik Szabała.

To nie pierwsza akcja lubelskiej WITD. Całkiem niedawno inspektorat
przeprowadził podobną. Wyniki są zatrważające. - Mamy nadzieję, że nasze
działania pomogą zapobiegać wypadkom z udziałem busów - mówi Cezary Jurkowski,
wojewódzki inspektor transportu drogowego.

Ewa Lisek

www.kurierlubelski.pl/module-dzial-viewpub-tid-9-pid-78624.html



Temat: ogladal ktos wczoraj tvn po faktach?
"Najsmieszniejsze" jest to, ze takich kwiatkow jest w samej
Warszawie baaaardzo duzo, a przygotowanie oznakowania pod katem
nowych przepisow nie staloby w sprzecznosci ze starymi - mozna bylo
poustawiac konieczne nowe znaki zanim przepis zaczal obowiazywac!
Ale po co? Jakby cos, to wazne jest, zeby byl winny, i zeby nie byl
to urzednik... I dlatego (w poscie powyzej) sugeruje, zeby obydwoje
poszkodowani w wypadku zebrali sily i solidnie dokopali temu, kto
jest odpowiedzialny za wadliwie oznakowany odcinek!

Mam juz dosc ciaglych dyskusji badaczy pisma swietego na tym i
innych forach - organizacja drogi nie moze zmuszac kierowcy do
dzielenia wlosa na czworo. Nawet na obcej mi drodze od razu mam
wiedziec jak jechac, a nie (PO FAKCIE!) zadawac na forum pytania, na
ktore nie uzyskuje odpowiedzi, bo co dyskutant, to inna
interpretacja!




Temat: Komunikacja po wakacjach - sprawdź swoją linię
Komunikacja po wakacjach - sprawdź swoją linię
O powrocie 521 na dawna trasę: "ZTM zastrzega, że jest to rozwiązanie tymczasowe
wymuszone protestami pasażerów, dyrektor Ruta nie wyklucza nowej linii dowożącej
pasażerów z Falenicy do tramwajów na Grochowie i znaczne rozrzedzenie kursów 521".

Co to znaczy "wymuszone"? ZTM najwyraźniej sugeruje, że to pasażerowie istnieją
dla ZTM-u. Wypraszam sobie takie wyrażenia! Obowiązkiem tej wspaniałej firmy
jest praca w taki sposób, aby jej wyniki odpowiadały pasażerom. To nie
pasażerowie mają planować swoje podróże zbiorkomem pod kątem upodobań pana Ruty.
Niech szacowny p. dyrektor uświadomi sobie, że przesiadki są niewygodne i celem
linii autobusowej nie jest dowożenie pasażera do punktu przesiadkowego. Ma być
wygodnie i szybko dla pasażera.
A co do pozostawienia linii 521 w dawnym kształcie - nie było innego wyjścia po
tak licznych protestach, zwłaszcza tych na forach internetowych, których nie
udało się ukryć i udawać, że pasażerowie z radością akceptują kolejne pozbawione
sensu pomysły ZTM-u.

Nie zapakujecie całej Warszawy do metra, nie zachęcicie kierowców do porzucania
samochodów. Zawiadywanie tą firmą jest żenująco nieudolne. Gdyby ZTM był firmą
prywatną, która musi walczyć o klienta i dbać o niego, to przy takim traktowaniu
pasażera pan dyrektor już dawno poszedłby z torbami.



Temat: W obronie ronda Reagana
układ komunikacyjny to nie tylko rondo regana
nawet najlepsze usprawnienie ruchu na słynnym juz rondzie nic nie
da, jeśli cały układ jest niewydolny. kierowcy znajdą wygodniejsze
miejsce do stania w korku i tyle. W tym rejonie wąskim gardłem sa
mosty szczytnickie (ich brak) i zalew zamochodów z/w kierunku
biskupina (w tym podwrocławskie sypialnie).
może ktoś trzeźwy spojrzy na inne kierunki - uważam, że pojemność
układu komunikacyjnego w skali miasta została osiągnięta i
potzrebne sa radykalne ruchy. żadne wołanie o komunikację zbiorową
czy rowerową.
dlaczego cały ruch na warszawę idzie przez pl. grunwaldzki i mosty
warszawskie? co będzie, gdy zawali się jedna z estakad w rejonie
Psiego Pola (już niedługo) i zamknie ruch na Sobieskiego?
dlaczego jadą na północ mamy do wyboru "aż" dwa mosty?
dlaczego wjazd z południa to zapchana Powstańców śł. i Wyścigowa?
Dlaczego jadąc na zachód musze jechać przez Leśnicę? (albo kąty
wrocławskie)
układ komunikacyjny jest podobno promienisty, ale ktoś te promyczki
poucinał na granicy miasta. albo nie przewidział takiej integracji
miasta z okolicą.



Temat: Wrocilem z Halkidiki - Hotel Theoxenia na Athos
moze trafiliscie na poczatek jej pobytu tam?
my bylismy w okresie 1-15 sierpnia i cala wycieczka - zarowno
grupa warszawska, krakowska jak i poznanska z Akti i Theoxenii
byli nia zdegustowani. Chodzilo przede wszystkim o jej entuzjazm
a wlasciwie jego brak.
Sposob przedstawiania grupie informacji, zdawkowe odpowiedzi, brak wlasnej
inicjatywy - to najbardziej charakterystyczne cechy naszej rezydentki. Ponadto
duzo ludzi za zle mialo to ze ani nie odebrala grupy z lotniska, ani tez jej na
nie nie zawiozla - ludzie byli pod opieka jedynie kierowcy (ktory oczywiscie
ani slowa w zadnym - oprocz greckiego - jezyku nie znal).
Amaga - moze trafialiscie na kiepskich rezydentow. Ja osobiscie rowniez
trafialem na roznych, ale zarowno w zeszlym roku jak i w tym - uwazam ze duzo
mozna by poprawic. Zdaje sie ze p. Monika sama to podkreslila, kiedy na zarzut
jednego z wczasowiczow z Warszawy, ze pokoje nalezy oddac do 12.00 a oni wylot
maja chyba o 3.00 w nocy dnia nastepnego, i ze z Itaki wyloty sa duzo lepsze,
p. Monika odpowiedziala: "to prosze jezdzic z Itaka. Triada to biuro turystyki
masowej, wybieramy tanie linie, wiec i pory wylotow sa rozne". No i chyba
niestety tak samo jest z rezydentami - wybierani pod katem tych mas...



Temat: Polskie drogi: będzie węziej, czyli bezpieczniej
Jeśli większość kierowców nie będzie zmuszana do łamania przepisów bezsensownym
> i ograniczeniami ( np. 50 na wisłostradzie w Warszawie) to garstka piratów
będzie szybko wyłapana.

Otóż to!!!!!! Różnych bezsensownych ograniczeń prędkość (i nie tylko zresztą)
jest tak dużo że człowiek przestaje sobie w pewnym momencie zawracać nimi
głowę; widząć 100 raz bezsensowne ograniczenie myśli po prostu że to kolejna
podpucha. Aż trafia na zbyt ostry zakręt gdzie ograniczenie miało sens i wypada
z drogi.
Z drogi wprawdzie nigdy nie wypadłem (i nigdy nie miałem wypadku) ale sytuacja
jak wyżej z 2 razy mi się przytafiła w trasie po naszym pięknym kraju. Jadę
sobie, po raz 10 widzę ograniczenie do 30 km/h - oczywiście totalny bezsens i
nieporozumienie; miało być chyba 60 -70 ale ktoś się pomylił. Jadę dalej.
Kolejny juz 11 raz widzę ograniczenie do absurdalnych 30 km/h. Pomyślałem że
poducha. Zwoniłem tylko do 50-60 km. Aż tu nagle widzę droga skręca pod kątem
grubo ponad 90 stopni. Lekko się zdziwiłem ale jakoś się udało :-). To taka
droba sugestia była dla tych co decyduja o stawianiu znaków.




Temat: Nauczyciele nauki jazdy
Gość portalu: jolka napisał(a):

> A gdzie jest ten osrodek? Jesli w Warszawie, to moze mozesz dac namiary. Ja
uc
> ze sie w PIKU na Ursynowie i jak
> uda mi sie trafic na jakiegos fajnego instruktora, to zaraz okazuje sie, ze
juz
> nie pracuje w osrodku.
> Pozdrawiam wszystkich wytrwalych.

Szkoła Kierowców "Polonez"
Henryk Winiarski
ul. Czereśniowa 6
66 - 400 Gorzów.

Mają 4 instruktorów na B, choć obecnie robi tam też gostek, który prowadzi
naukę w filii w Dobiegniewie. Poza tym 2 czy 3 nauczycieli na C, D i C+E. NAukę
na motor prowadzi sam szef. Generalnie nie prowadzi on lekcji na kat. B, ale
pomoże, jak ktos sobie rady nie daje. Jest nie tyle ostry, co stanowczy. Mnie w
2 godziny nauczył przełożenia przepisów z kartki na przepisy w ruchu, tzn.
gdzie patrzeć, komu ustępowac itp. A nie każdy instruktor to potrafii...

Generalnie zauważyłem dwie metody uczenia jazdy:
1. Przejażdżki po mieście, głównymi ulicami - nic nie dają. Jedziesz cały czas
główną drogą, o niczym nie musisz myślec.

2. Powtarzanie wkółko jednego manewru. Tak uczy szef tego ośrodka. Np. tak
długo będziesz zawracał na rondzie, aż zrobisz to dobrze. Dopiero wtedy
bierzemy następną rzecz. Efekty rewelacyjne.

Pozdrawiam, Jakub




Temat: Czysta fikcja
Heh, nie wiem jak jest w Warszawie ale w Bialymstoku nie jest pod tym wzgledem
az tak zle, zreszta wypracowalem swoj sposob wymuszania pierwszenstwa na
kierowcach:)) staje na krawezniku i rozgladajac sie oceniam predkosc i
odleglosc samochodow zblizajacych sie do przejscia. Jesli uznam ze samochod ma
szanse bezpiecznie sie zatrzymac (mam wprawe bo duzo tez siedze za kierownica),
to po prostu wchodze, obserwujac pojazd katem oka ale nigdy nie patrzac wprost.
Nie bylo przypadku zeby sie ktos nie zatrzymal :) Inna sprawa ze nikt nie ma
odwagi wejsc za mna na przejscie...



Temat: mam prawko,a boję się jeździć
Ja też się boję, mąż mi pomaga, jeździ ze mną narazie, sama jeżdzę tylko po najbliższej okolicy. Żeby pojechać w świat muszę wyjechać albo na trasę Katowicką albo Krakowską i na jednej i na drugiej ruch wściekły, rozpędzone tiry i rzeka gnających osobówek, jeszcze nie mam wprawy, żeby ocenić z jaką prędkością jadą, czy zdążę rozpędzić się zanim mnie dogonią, gdyby nie mąż chyba stałabym pół dnia przed wyjazdem i czekała na cud, aż znajdzie się dla mnie jakaś dziura, w którą się wpasuję. Próbowałam już jazdy trzema samochodami. Ja nie boję się jeździć, boję się innych kierowców, tych bez wyobraźni, na skrzyżowaniu gdzie nie ma świateł pędzą 150 na godzinę, dwa tygodnie temu wracając do domu mijałam worek z ciałem, kogoś kto w piątek usiłował przebić się na Al. Krakowską. Już się zdecydowałam, wybrałam samochód, teraz jeżdzę po spokojnych trasach, poznaję możliwości samochodu, nabieram wprawy. Bez męża nigdzie dalej nie pojadę. Gdybym miała mozliwość rzuciłabym to w kąt, ale z powodu nieopłacalności PKS polikwidował połączenia z Warszawą i jest jeden do i jeden z w akceptowalnych godzinach, więc muszę pokonać strach.




Temat: Wysepki dla pieszych na trasie Radom - Pionki
Wysepki dla pieszych na trasie Radom - Pionki
Mialem okazje jechac ta trasa w weekend i jestem pelen najgorszych wrazen.

Jak zwykle: intencje szczytne (?), a wykonanie - beznadziejne.

Kilka przykladow:

- w wielu miejscach pisano juz o niewielkiej szerokosci trasy. Na
wysokosci "Kowala" w Rajcu - wysepka jeszcze nieukonczona, a krawezniki juz
sa pokrzywione, zapewne przez ciezarowki

- wysepki zbudowane sa z ostrych betonowych kraweznikow - najechanie na taki
kraweznik, nawet przypadkowe, moze skonczyc sie tragicznie: rozpruta opona,
polamanymi kolami i zniszczonym zawieszeniem. Czy nie mozna bylo uzyc takich
materialow, jak chocby na trasie Radom-Warszawa czy Radom-Rzeszow -
zaokraglonych i gumowych (?) kraweznikow?

- nie wierze w skuteczne oswietlenie wysepek: w deszczu ciemna noca beda
calkiem niewidoczne - ryzyko wypadkow, ze skutkami tragicznymi - ogromne

- droga jest tak waska, ze nawet przy stosunkowo niewielkim ruchu tworza sie
korki. Strach pomyslec, co bedzie w lecie, gdy trasa rusza setki rowerzystow
do Siczek i Puszczy Kozienickiej. Nie ma szans wyprzedzenia rowerzysty - w
efekcie cala kolumna samochodow bedzie jechac w tempie rowerzysty - 10-20
km/h.

- pod katem bezpieczenstwa wszystko wyglada moze i ladnie na rysunku czy na
makiecie, ale w zyciu pewnie efekt bedzie odwrotny. Juz widze zdenerwowanych
kierowcow, jadacych powoli w kolumnie, ktorzy beda wypatrywac okazji do
wyprzedzenia, powodujac jeszcze wieksze zagrozenie dla pieszych i innych
samochodow.

Czy ktos kiedys pomysli zanim cos zrobi, albo popatrzy, jak gdzies robi sie
cos porzadnie???




Temat: W Śródmieściu 70 km/godz. - ratusz podwyższa do...
Generalnie, jesli przyjrzec sie ulicom, na ktorych ma byc podniesiona
predkosc , skutek bedzie prawdopodobnie neutralny, bedzie sankcjonowal to, co w
tej chwili ma miejsce - notoryczne przekraczanie predkosci przez kierowcow na
terenie zabudowanym.
Zastanawiajacy jest natomiast wysyp na forum tych, ktorzy nie widza nic
zdroznego w tym, ze po miescie "jezdzi sie" szybciej niz 50 km/h. W ten sposob
probuja projektowac swoja jednostronna filozofie na ogol. Otoz nie ma czegos
takiego jak "jezdzi sie", kazdy jezdzi wedle wlasnego sumienia i stawiam veto
co do generalizacji pogladu ze " w Warszawie jezdzi sie". Jezdzisz moze ty i
twoi kumple, ja i - jak zauwazylem - coraz wiecej ludzi "nie jezdzi". "Jezdzi
sie" to owoc komunistycznego pogladu gleboko zakodowanego w swiadomosciach
spoleczenstw postkomunistycznych, ze wszyscy robimy tak samo, a przy okazji kto
silniejszy ten lepszy. To pochodna reakcji ofiar obozow koncentracyjnych (patrz
opowiadania Borowskiego)prowadzace do poszukiwania ofiar w innych i
przyjmowanie - chocby chwilowe - roli katow (moj samochod jest szybszy/
wiekszy; samchod przede mna jest ze wsi, pokaze mu, jak w Warsiawie sie jezdzi -
sam co prawda z Grojca pochodze, ale co, na Szmulkach 20 m wynajmuje).

Ja jezdze 50 km/h bo nie tylko jest to bezpieczniejsze, bo na ulicy moze
zdarzyc sie wiele - ot samochod moze tylem wyjezdzac z parkingu, albo - ale
rowniez BARDZIEJ RACJONALNE. Jak pisalem juz wczesniej - 50km/h sprawia, ze
jazda jest znacznie bardziej plynna, rzadko wymaga gwaltownego hamowania, a
przy tym komfort jazdy znacznie wiekszy. Nie mowiac o tych, ze
szalejacych "jezdzi sie" bardzo latwo wyprzedzic przy pierszej przeszkodzie...



Temat: Czy kobiety potrafią prowadzić?
noja druga polowa jeździ 'naszym ' samochodem - i nie boje sie z nią jeździc, ale muszęprzyznać, ze najbardziej 'brawurowy' manewr, ktory mam przed oczami do dziś, wykonany został przez kobietęza kierownicą. A było to tak:
Jechałem z Katowic do Warszawy tzw 'gierkówką' czyli jak każdy wie: dwupasmowa z poboczem w każdą stronę z ograniczoną ilością skrzyżowań. Jade lewym pasem zamierzając wyprzedzić klasycznego tir'a, a tu nagle katem oka widzę, ze coś jest nie tak. Kierowca ciężarówki zaczął przyhamowywać, a ja choć byłem na lewym pasie i nic przed sobą nie widziałem (poza drogą :) również zwolniłem - tamten prawie stanął - ja też zwolniłem prawie do 'marszu' zaniepokojony - a już się do skrzyżowania zbliżaliśmy - i okazuje się, ze przed moim nosem żólta fabia przemknęła (jakoś nie za szybko), która to z pobocza w lewo skręcała (przez dwa pasy). Długo nie mogłem dojść do siebie :).
A co do facetów: Droga terespol-wawa - nawet jak sie jedzie spokojnie za cieżarówką, nie można być pewny przyszłości - raz mi ciężarówka uciekła na pobocze i jakiś passat chciał mnie staranować :) - zimne poty mnie oblały



Temat: Jak puszczacie sprzęgło?
> Inna sprawa to odległość fotela od kierownicy. Notorycznie widuję kierowców
> (zwłaszcza kobiety) z bardzo blisko przysuniętym fotelem, z nosem na
przedniej
> szybie. W takiej pozycji, nogi są zgięte prawie pod kątem prostym i
uniesienie
> stopy bez odrywania pięty od podłoża jest baaardzo trudne i męczące.

Dawno, dawno temu ktoś nazwał tę pozycję "siedzenie jak szympans na brzytwie".
Nie pamiętam kto, ale było to w Życiu Warszawy. Ja sama jeszcze nie miałam
wtedy prawa jazdy (a jeżdżę już 25 lat)
A co do puszczania sprzęgła - wprawa, odpowiednie buty i konkretny samochód. W
każdym sprzęgło łapie trochę inaczej.
Powodzenia.



Temat: "Ludzie kupują kozy, bo myślą, że są fajni"

Gość portalu: ździchu napisał(a):

> Taka prawda, gienek ma rację. Weź takiego jednego lansera z brzegu i zapytaj
> się go co to piasta torpedo sachsa albo zeby se luz skasowal w pisacie to nie
> bedzie wiedzial o co chodzi.

A po co ma wiedzieć? Od tego jest serwis. A czy kierowca samochodu musi znac kąt
wyprzedzenia zapłonu? A czy użytkownik komputera musi znać teorię złożoności
obliczeniowej, czy choćby istotę protokołu BGP, żeby głupoty na forum pisać?

A ja sobie kozę kupiłem, bo była stara, tania i miała wielkie koła. A jak
mi ktoś ją ukradnie, kupię sobie następną (tanią). Szkoda tylko, że nie ma tym
gdzie w Warszawie jeździć (legalnie). Dróg rowerowych jak na lekarstwo, na
drogach publicznych strach, a na chodniku mandaty trzeba płacić. Ale zdrowy
rozsądek i chęć przeżycia sprawia, że się jeździ chodnikami.

W Danii na kozach ministrów widywałem, w gajerkach przed parlamentem. Lanserzy?
Cóż, lanserstwo, to kupić nową rećznie składaną kozę i nią nie jeździć (tudzież
lać 12 letniego "singolmalta" do "koli").



Temat: Termin na 25 maja - ciąg dalszy naszych historii !
Moniko, pomysl z jazda w nocy jest dobry, wiele osob z malymi dziecmi tak robi
i sa zadowoleni. Nie kazdy jednak kierowca lubi jezdzic noca, a nam to po
prostu jakos nie wpadlo do glowy.
Wyjechalismy okolo godziny 12 tj. w porze Kamilki drzemki. Zatrzymywalismy sie
po drodze po to glownie zeby Kamilke uwolnic z fotelika i zeby mogla
sobie 'poskikac' chociaz na siedzeniu samochodowym z czego byla bardzo
zadowolona, stawala przy oknie, ogladala przejezdzajace samochody, wspinala sie
na co sie tylko dalo, poza tym bylo jedzonko i przewijanko. Mielismy jeden
dluzszy postoj - okolo godziny i dwa krotkie.
Podroz zajela nam okolo 7 godzin razem z postojami, a bez nich jechalibysmy
okolo 5-ciu. Bylismy w Katach Rybackich, niedaleko Krynicy Morskiej, z Warszawy
tam jest najblizej nad morze.
Jednak mimo tych zabiegow Kamilce sie nudzilo w trakcie jazdy i raczej nie
spala wiecej niz zwykle. Czytalam jej ksiazeczki, wzielam jej ulubione zabawki,
nawet plyte z jej piosenkami, ale gdy po prostu juz miala dosc jazdy wszystko
to pomagalo raczej tylko na krotka chwile i bywaly ciezkie momenty.

Nie martw sie na zapas, kazde dziecko jest inne i Zosia moze calkiem dobrze to
zniesie. Przygotuj sobie jednak cos na trudne chwile, tak w razie czego.

Bye for now.




Temat: Ciężarówka zawadziła o wiadukt
Tak/Nie
1. Faktycznie kierowcy powinni placic wysokie kary jesli nie
zauwaza badz celowo zignoruja znak ostrzegawczy

2. Sa wytyczone specjalne drogi tranzytowe i miasto nie musi
(wrecz nie powinno) byc przejezdne dla ciezarowek

3. Czesc wiaduktow jest zrobiona na takim a nie innym poziomie
ze wzgledow technicznych

4. Czesc wiaduktow byla projektowana kilkanascie
(kilkadziesiat) lat temu, i wtedy nie planowano pewnych rzeczy

5. Jedno o co powinni zadbac drogowcy to dobre oznakowanie ulic
w miescie po katem tranzytu i ciezarowek. Faktycznie czasem
bardzo latwo jest w Warszawie przeoczyc znak ostrzegawczy lub
informacyjny

Pozdrawiam!



Temat: Remont ulicy Marszałkowskiej
> TYLKO NIE PARKOWANIE UKOSNE!!!
>
> A dlaczego? O tuz sprawa jest bajecznie prosta. Po prostu samochody ciezarowe
> (dostwcze) nie mieszcza sie i albo wjezdzaja na chodnik albo im tylek na pol
> pasa wystaje. A po drugie z samochodu ciezarowego przy takim parkowaniu nie
ma
> zadnej widocznosci na jezdnie. Kierowcy wyjezdzaja na czuja albo na sluch.
Tam
> oraz na na wszystkich innych przyulicznych miejscach postojowych parkowanie
> powinno byc rownolegle czyli wzdluz jezdni.

Fakt, widoczności prawie wtedy nie ma, ale:
1) byłaby to ulica o ruchu uspokojonym, być może nawet bez możliwości
przejazdu "tranzytowego" i spokojnie można by było wyjeżdżać na słuch;
2) jak się jeździ dostawczym to wiadomo, że nie parkuje się pod takim kątem, że
nic nie widać (no przynajmniej się tak stara nie parkować), np. wystarczy
wjechać mniej ukośnie i wtedy pojazd nie wystaje a i wyjazd łatwiejszy - jak
miejsca za mało to się szuka innego :P
3) parkowanie równoległe oznacza mniej miejsc parkingowych, teoretycznie więcej
manewrowania (teoretycznie bo Warszawa to nie Wiedeń i tu parkuje się na 1,5
miejsca a nie na 10cm luzu);
4) różni dostawcy i tak parkują "na awaryjnych" gdzie popadnie;
5) generalnie mało dostawczych parkuje w Śródmieściu.



Temat: Urzędnicy nie chcą dopisywać do rejestru wyborc...
Tak się składa, że jstem z tych zameldowanych gdzie indziej. Zameldowana jestem
w małym mieście u rodziców, ale w warszawie mieszkam od lat 8 (studia, teraz
praca), no i nie mam się gdzie zameldowac NA STAŁE. Moja babcia jest nienormalna
(choroba psychiczna prawdziwa) i mnie nie zamelduje. Byłam kilkakrotnie
zameldowana tymczasowo u róznych osób, ale że oni też mieli problemy z własnym
meldunkiem, no to nie przeciągało się to za bardzo. Chciał mnie zameldowac
kolega mojego ojca, ale dom jest na jego matkę, która umarła i sprawa spadkowa
ciągnie się od pół roku. Moja siostra, która miała swoje mieszkanie w wawie
(przez 4 lata), teraz je sprzedała i sama pewnie będzie zmuszona do
przemeldowania się w naszym upiornym małym miasteczku, przy czym straci prawa
wyborcze w Wawie, a mieszka tu lat 12. Facet, który mi wynajmuje mieszkanie,
chyba by mnie wyśmiał, gdybym poprosiła o meldunek, bo i tak w tym mieszkaniu są
zameldowane trzy osoby, które oczywiście tu nie mieszkają, ale są brane pod
uwagę przy różnym opłatach.

Zależy mi bardzo na meldunku i to szybkim, bo kupiłam samochód i chcę go tu
zarejestrować (różnica w jeździe, wiadomo jak kierowcy tutaj traktują samochody
z niewarszawską rejestracją, jeździ się milion razy gorzej), ale po prostu nie
mam gdzie. Podatki też chciałabym tu płacić, no ale na własny kąt to nie wiem,
keidy będzie mnie stać. I nawet nie wiecie, ilu znam warszawiaków od dziada
pradziada, którzy z róznych powodów muszą być na stałe zameldowani zupełnie
gdzie indziej, tym to dopiero jest przykro



Temat: Co by się przydało na Szmulkach Północno/Wsch.?
Witaj!

Otóż, dopóki nie otworzą ul.Boruty, nie należy przebijać Otwockiej "na wylot",
bo ruch tranzytowy tamtędy popłynie - po prostu ludzie w Warszawie tak mają, że
jak się da którędyś przejechać łatwiej, to jadą. Osobiście często jadę
Kijowską, dalej przez tereny kolejowe, Objazdową, Kawęczyńską do Otwockiej itd.
do Radzymińskiej, a potem na wiadukt przy OBIm. Ale to wymaga dobrej znajomości
topografii tej okolicy. Obcy się pogubi. I całe szczęście. Strach pomyśleć,
gdyby tę trasę "odkryło" parę tysięcy kierowców, do tego mikrobusów mniejszych
i większych, a na koniec jakieś betonowozy, wywrotki itp. A, póki co, te
paręnaście wąskich skrętów pod kątem prostym skutecznie ich od tego odstrasza.




Temat: Bytom, Wałbrzych, Ruda Śląska - najbardziej odp...
l.i.s.i.c.z.k.a napisała: gdzie ulice przecinają się pod kątem prostym (w
> Krakowie to rzadkość),
jak się w Krakowie przecinają
95% kamienic w Krakowie to rozpadające się rudery. Na ulicach bró
> d
> i smród (wystarczy zboczyć kilka metrów z rynku), cały czas trzeba uważać na
> odpadające z kamienic tynki. W centrum Krakowa czuję się jak na Pradze Północ,
> z
nie 95% tylko 66%
(przykład: Ruczaj, okolice ulicy Zawiłej, okolic
> e
> ul. Komuny Paryskiej itd.). A najciekawsze jest to, że w tym mieście większość
> ulic to uliczki ślepe - przebycie odległości 500m w takim labiryncie to
> niezapomniane doświadczenie (przykład - znowu Ruczaj).
Ruczaj to jest dla buraków
> W bardzo wielu miejscach brakuje podstawowej infrastruktury - więc nawet po
> bułki na śniadanie trzeba dymać samochodem, bo w pobliżu nie zaznasz żadnego sk
> lepu.
to jest na osiedlach dla Buraków, czy w Warszawie takich nie ma?na 100% są,
był taki program w TVN

> Co 100 metrów światła, zupełny brak kładek dla pieszych
z tym się zgadzam, jako kierowca to mnie wqrwia na maksa
> W Krakowie nie da się kupić normalnego mieszkania - 95% mieszkań z rynku
> wtórnego ma piecyki gazowe natomiast rynek pierwotny to absurdalne ceny w równi
> e
no nie, w Wawie to piecyków gazowych nie macie, to myjecie sie w zimnej
wodzie? ceny chore to sa w całej Polsce

PS macie szczęście ze cały kraj odbudowywał tą mazowiecką wiochę




Temat: Świadectwo amiszów
A ja uwazam ze to swiadectwo byloo bardzo piękne i jaka szkoda ze swiat tak
malo je zauwazyl, bo sensacja jest waznijesza niz swiadectwo dobra-
przebaczenia. U nas analogiczna sytuacja wyrok dla kierowcy ktory w styczniu
tego roku zabil w Warszawie przez nadmierna prędkosc na wiadukcie 5 osób. On ze
łzami w oczach przeprasza rodziny ofiar, dawno wiadomo ze zaluje, ze sam
przeazywa osobista tragedie - i kamera na te rodziny, na twarze pelen
nienawisci i zalu "a co mi z jego przeprosin, oby szczezł w tym więzieniu". Nie
chodzi o to ze to przebaczenie amiszów było wieksze niz np. moze sie wydarzyc w
naszym zyciu ale o to ze bylo to wydarzenie medialne, ja mialam wrazenie ze
ogladam sceny z pierwszych wiekow chrzescijanstwa gdy wierzacy byli mordowani i
blogoslawili swych katów. Piękne, prawdziwe chrzewscijanstwo choc co do znakow
zewnetrznych - odrzucania przez nich cywilizacji to nie popieram.



Temat: Debata o Wielkiej Wyspie: Krzyki, gwizdy i oklaski
A cóż może pogorszyć budowa dodatkowej trasy wyjazdowej?
Wystarczy mapa - czas najwyższy wybudować ten most.
Argumenty że budowa pogarsza płynność ruchu są kompletnie od czapy; tak, budowa
zawsze pogarsza, lanie asfaltu sprawia, ze po drodze nie da się jeździć, budowa
terminala utrudnia odprawianie pasażerów a do czyszczenia lodówki trzeba wyjąć
mięcho z zamrażalnika.
Same problemy, w ogóle nic nie róbmy.
A już najbardziej wystrzelony w kosmos jest argument o tych tirach, co to do
Warszawy. A niby z jakiego kierunku jadący będą kierowcy woleli Biskupin od
AOW??? (nb jak sie buduje drogi widać na przykładzie tejże AOW właśnie - polecam
sprawdzić).
Brutalnie: nie, wyspa nie jest domem spokojnej starości. Mój dziadek dożył 92
lat z oknami na 4pasy ruchu z tramwajami; narzekał na wiele, ale nie na to że mu
ktoś jeździ. Polecam Kamieniec Wrocławski, Sulistrowice, Oborniki Śląskie, Kąty
Wrocławskie, Smolec etc. Do widzenia Państwu - tu jest Wrocław, który daje ale
też wymaga. Wyobraźni.




Temat: Jak utrudnic zycie chamom.
st1545 napisał:

> (...) rozpoczęcie edukacji wszystkich kierowców od nazwania
> tego "tępieniem chamów" kompromituje słuszną ideę.

Zalozylem ten watek po tym jak "zagubiony bidulek" przecial dwa pasy prawie pod katem prostym (ale tylko przez jedna ciagla), a potem trabiac usilowal wjechac mi w drzwi i mial mi za zle, ze sie nie dematerializuje. Koles mial na swoim Jagu, nomen omen, bialostockie blachy... Wjechal za mna i usilowal mnie wyprzedzic przez dobre pol kilometra. Jak mu sie udalo pasem wlaczenia do ruchu (wymuszajac), to mnie wyptaszkowal. On naprawde byl pewien, ze taka technika jazdy jest jak najbardziej na miejscu - byl wk.rwiony i oburzony moim "chamstwem". Widocznie zawsze go wpuszczali...

Tego typu, mniej brutalne, akcje cwicze codziennie. I codziennie zastanawiam sie co z tym zrobic w sytuacji stanu przedzawalowego w Warszawie. I wiesz... Im dluzej mysle, tym bardziej jestem przekonany, ze technika UTRUDNIANIA chamom zycia jest skuteczniejsza od dawania im wszystkiego, czego sobie zazycza! Bo cham zareaguje WYLACZNIE wtedy, gdy chamska jazda stanie sie niewygodna! Zadne gadki umoralniajace, zadne pouczajace trabienie nie dadza rezyltatu. Nawet srogie mandaty nie pomoga. Pomoc moze wylacznie konsekwentne utrudnianie chamom zycia.

A ze czasem zalapie sie zagubiony przyjezdny... Nie! Nie zalapie sie! Zagubiony przyjezdny jest natychmiast widoczny na tle agresywnych, wciskajacych sie na milimetry (lata doswaidczen w gestym ruchu) chamow! I, wbrew temu co sie o warszawce pisze, zagubiony przyjezdny predzej czy pozniej znajdzie sie na tym pasie, ktorego potrzebuje do szczescia.




Temat: Życie wisi na zakręcie
Życie wisi na zakręcie
Znam ten zakręt, bo wielokroć jeździłem do Koszalina z Warszawy w interesach,
a co roku jeżdżę tamtędy nad morze. Fakt - 90 stopni. Zresztą na tej trasie
jest jeszcze kilka zakrętów zbliżających się do kąta prostego, sporo ostrych
zjazdów i podjazdów...
Faktem jest, że sporo kierowców to bezmózgie matoły kompletnie ignorujące
znaki. Lecz faktem jest też to, że bodaj 90% znaków ograniczenia prędkości do
40 km/h jest w Polsce ustawionych na tyle absurdalnie, że wyrabiają nawyk do
jazdy "dwa razy tyle" na ich widok...




Temat: Organizator ruchu a rondo
> Co mają każde skrzyżowanie z S-3 pokazać ? Nie dlaiby rady

Wystarczy jedno, za to kilka razy. Pokazac i wyjasnic, a nie robic z tego "Uwaga
pirat". O ile zawrocenie na s-3 nie niesie za soba wiekszych niebezpieczenstw,
to rajdy pokazywane w tym programie owszem. Jednak wciaz zbyt wielu kierowcow
widzi swoje wyczyny wylacznie pod katem swojego zludnego przeczucia, ze panuja
nad wszystkim. Zupelnie jak Ty, gdy pedzisz 160 km/h po Warszawie. To, ze
przyznajesz sie do takiej jazdy swiadczy niezbicie, ze nikt nigdy nie uswiadomil
Ci dostatecznie o zagrozeniach z tym zwiazanych. A to oznacza, ze programy
uswiadamiajace sa niezbedne glownie dla Ciebie. Gdybys bowiem mial swiadomosc
tych zagrozen, to nie jezdzilbys tak.




Temat: Jazda na motocyklu Jest bezpieczna!
yattawawa napisał:

> niz inne auta, no i jechal praktycznie po krawedzi pasa, auto
> zmienialo pas ruchu, dalo kierunkowskaz, nie mozna mowic o
> zajechaniu drogi bo zdazyl juz z pasa zjechac

Jak zjechać? Zderzenie miało miejsce na pasie ruchu, którym jechał
motor. Nie widzisz tego?

, ludzik z motoru jakby
> go nie zauwazyl.

Zauważył, tylko nie mógł się zatrzymać tak szybko. Jak jedziesz
80km/h a 20m przed tobą wyrasta nagle nieruchoma przeszkoda nie da
się wyhamować.

Zajechanie drogi jest wtedy, kiedy zmieniasz pas ruchu i zmuszasz
innego kierowcę hamowania. Nie wolno tego robić, samo włączenie
kierunkowskazu nie wystarcza. Dziadek z warszawy powinien zmieniać 1
pas na raz i patrzeć w lusterko czy nie zajeżdża komuś drogi.

Spróbuj pojezdzić sobie 3 pasmową drogą pod kątem 45 stopni do
kierunku ruchu tam i z powrotem os lewej do prawej nie patrząc w
lusterko, tylko włączając kierunkowskazy, zobaczysz o co mi chodzi.




Temat: Glupota na dwoch kolach
Glupota na dwoch kolach
Wczoraj, jak codzien, przeciskalem sie w czteropasmowym korku Trasa Torunska w Warszawie. Jechalem srodkowym pasem - obok mnie jechal autobus. Z uwagi na to, ze zwyczajowo pomiedzy srodkowym, a lewym pasem kierowcy robia miejsce dla motorow/skuterow jechalem raczej blisko tego autobusu. Nagle w okolicach przedniego prawego blotnika cos dostrzeglem. Po chwili dostrzeglem glupote jezdzaca na dwoch kolach. Byl to bowiem rower, na ktorym jezdzi sie na lezaco. Byl absolutnie nie widoczny. Bylo jeszcze jasno, wiec nawet nie wiem czy mial oswietlenie, faktem jest, ze nie uzywal go. Czesto patrze w lusterka i choc kontroluje troszke wyzej, to katem oka na pewno byl go zauwazyl. Mial szczescie, ze akurat nie jechal motor. Moglbym, calkiem niechcacy, zmniejszyc mu rowniez szerokosc. Wysokosc sam sobie zmniejszyl...




Temat: Praca dla kierowcy
Praca dla kierowcy
Witam, niedługo koncze prawo jazdy(kat.B) i mam zamiar kupic samochód. Czy trudno w Warszawie o prace dla kierowcy? Ile okolo mozna zarobic na takim stanowisku? Nie koniecznie swoim samochodem. pozdrawiam



Temat: Gapa, nauczyciel czy "wierny z zakonu"?
Co Cię nie dziwi, Jaśnie Panie? Głupota polskiego kierowcy, który o
180km/godz. przekracza prędkość, przez co maleje mu kąt na siatkówce
i wydziela się energia - no i znów w Warszawie ginie dużo pieszych,
a w Berlinie mało? Mnie też nie dziwi.




Temat: Lech K. się otacza murem
a Jaruzel, 'kat stanu wojennego'...
... w stanie wojennym jeszcze (chociaż chyba 'zawieszonym' wtedy)po Warszawie
jeździł z jednym ochroniarzem - kierowcą tylko.
HWEHEHEHEHEHEHEHEHEHEHEHE...




Temat: Mało rowerowy Białystok
Mało rowerowy Białystok
Pan redaktor Jakub Medek skromnie nie zaznaczyl że tez był na rowerze a mógł pokazac swoje zdjęcie i sie PO=promowac:)

to ze nikt z Urzedu Miasta nie przyjechał na rowerze to nic dziwnego - ludzie którzy chca zasmrodzić i wytruć całe miasto spalarnią smieci zostaliby zlinczowani gdyby probowali udawac że dbaja o środowisko jeżdzac na rowerze

jak Tur+Tusk+olaski obchodzil dzien bez samopchodu? forum.gazeta.pl/forum/w,52,100565488,100565488,Wtorek_Dniem_bez_Samochodu.html

wiadomosci.wp.pl/kat,1515,title,Groteskowy-dzien-bez-auta,wid,11521084,wiadomosc_prasa.html
Groteskowy dzień bez auta

Najwyżsi rangą stołeczni oficjele przyjechali do ratusza rowerami i autobusami. Ale kiedy odjechała telewizja, część przesiadła się do służbowych limuzyn z szoferami - pisze "Życie Warszawy" w artykule "Groteskowy dzień bez auta".

O godz. 8 na dziedziniec ratusza na pl. Bankowym wjechał na rowerze wojewoda Jacek Kozłowski - w krótkich spodenkach, czapeczce z daszkiem i z plecakiem. To zaskakująca przemiana: 22 września rok temu przyjechał ekskluzywnym passatem. - Przyjechałem na pl. Bankowy z Pragi-Południe w 35 minut. Z roweru korzystam nie tylko w Dzień bez Samochodu - mówił lekko zziajany wojewoda. Chwilę wcześniej na dziedziniec wjechał jednak jego służbowy czarny passat. Przyprowadził go służbowy kierowca Kozłowskiego. Następnie dyskretnie czekał w odwodzie, aż dziennikarze skończą fotografować i filmować proekologicznego szefa.

Ok. godz. 10.15 medialna szopka dobiegła końca, a dziedziniec opustoszał. Passat stał już przed drzwiami urzędu. Przebrany w garnitur wojewoda w ułamku sekundy wsiadł do limuzyny. Na widok fotoreportera "Życia Warszawy" kierowca przyspieszył, a Kozłowski zasłonił twarz ręką.

Prezydent Warszawy Hanna Gronkiewicz-Waltz spędziła Dzień bez Samochodu na zjeździe prawniczym w Toruniu. Wcześniej wysłała jednak e-mail do urzędników z sugestią przesiadki na rower albo do komunikacji miejskiej. Aż z Wesołej jechał więc na pl. Bankowy rowerem wiceprezydent Warszawy Jacek Wojciechowicz. Na skrzyżowaniu Wału Miedzeszyńskiego z Fieldorfa dołączył do niego rzecznik Tomasz Andryszczyk. Jak się jechało do pracy rowerem? - zapytał reporter "ŻW". "Lepiej mi się jeździło, niż panu się pisze artykuły" - wypalił wiceprezydent (znów obrażony za krytyczny tekst). Na dziedzińcu ratusza i parkingu na jego tyłach dziennikarz widział jednak służbowego chevroleta Wojciechowicza z jego kierowcą. W ciągu dnia wyjeżdżał kilka razy. Kogo wiózł? I gdzie?




Temat: dla dzieci z Warszawy - tylko dziś!!
dla dzieci z Warszawy - tylko dziś!!

Akcja Biura Promocji: Mikołaj z sąsiedztwa

Jeśli sąsiedzi Państwa mają liczne rodziny a z ich budżetem jest krucho,
wystąpcie w roli świętego Mikołaja. Zadzwońcie do Biura Promocji Miasta z
informacją o sąsiadach, którzy mają minimum troje lub więcej dzieci i
potrzebują życzliwej pomocy. My dowieziemy im mikołajkowe paczki dla pociech!

Do wielu domów nie zapukał tej nocy Mikołaj. Dzieci z wielodzietnych ubogich
rodzin nie znalazły paczek z łakociami, choć wyczyszczone buty lśniły przy
drzwiach. Na taki zakup nie starczyło pieniędzy w skąpych domowych budżetach.
Ale święty Mikołaj nie przestał pracować, dostał bowiem wsparcie z Biura
Promocji Miasta.

Już po raz drugi przygotowaliśmy akcję rozwożenia prezentów od warszawskiego
Mikołaja. Paczki ze słodyczami przygotował Carrefour Polska. Od dziś, do Świąt
Bożego Narodzenia, będziemy je dostarczać pod wskazane przez Państwa adresy. W
roli pomocników świętego Mikołaja wystąpią pracownicy Biura Promocji, kierowcy
z Urzędu Miasta oraz taksówkarze z Miejskiego Przedsiębiorstwa Taksówkowego,
którzy także wspierają tę dobroczynną akcję.

- "Rok temu dotarliśmy z pomocą do bardzo ubogich domów. Prezenty sprawiły
dzieciom ogromną radość. Były zaskoczeniem i prawdziwą niespodzianką.
Zachęcamy by i w tym roku wskazywali nam Państwo niezamożne i wielodzietne
rodziny, którym warto sprawić taką frajdę" – mówi dyrektor Biura Promocji
Miasta Tadeusz Deszkiewicz.

Oto telefony, pod którymi przyjmujemy dziś zgłoszenia od Państwa, w godzinach
9 – 16 lub do wyczerpania puli paczek. Prosimy podać dokładny adres i trasę
dojazdu do wskazywanych rodzin z sąsiedztwa. Każdy numer należy poprzedzić
kierunkowym (022): 6567143, 6567620, 6567144, 6567605, 6567173, 6567629, 6567614.

um.warszawa.pl/v_syrenka/new/index.php?dzial=aktualnosci&ak_id=5443&kat=2



Temat: DZISIEJSZY HORROR NA DROGACH WROCKA
Gość portalu: Jarek napisał(a):

> Kt jest odpowiedzialny za całkowity bałagan w mieście - przecież można
> ograniczyć ruch tranzytowy przez Wrocław - "z powodu remontów" - a tak Tiry
> smigają przez okolice np 1Maja blokując skutecznie czasem i trzy pasy.

"Ograniczenie tranzytu", jak to ładnie ująłeś to nic innego jak dyskryminacja
części pojazdów i nimi podróżujących i segregacja ich na podstawie zawartości
tablic rejestracyjnych. Kiedyś wprowadzono już segragację ludzi pod kątem rasy,
a Ty proponujesz dzisiaj segregację pod kątem miejsca zamieszkania. Gratuluję
pomysłu. Jeśli jeszcze nie jarzysz - poczytaj konstytucję, szczególnie uważnie
zwróć się ku tym banałom o wolności i równości. Znajdziesz je na samym na
początku tej bajki.

Najwyraźniej masz problem z prawem innych do wolnego (w znaczeniu
mieskrępowanego) przemieszczania się. Nie jestem przeciwnikiem wszystkich
ograniczeń - ale uważam, że ograniczenia w ruchu WOLNO wprowadzić DOPIERO wtedy,
kiedy zaproponuje się kierowcom tranzytowym (czyli gościom w naszym mieście)
świetnie oznakowaną, bezpłatną i wygodną obwodnicę autostradową. Same nakazy nic
nie dadzą. Najpierw kierowcy muszą zyskać pewność, że nakładając 40 czy 50 km
jazdy po wianuszku Wrocławia zyskają na tym pół, czy też całą godzinę. Czymże
jest bowiem te głupie dodatkowe 40 km w trasie liczącej 2000 km w porównaniu do
zaoszczędzonej godziny albo i nawet lepiej ? W spedycji liczy się czas, a nie
odległość. Wybudowanie obwodnicy śródmiejskiej odciąży co prawda Śródmieście,
lecz w ogólnym efekcie przeniesie te korki po prostu w inne miejsce: na wąskie
wyloty z miasta. Pamiętasz, co działo się, kiedy ograniczono ruch na wylocie z
Wrocka w stronę t.z.w. autostrady na wysokości ś.p. cukrowni na Klecinie ?
Przejeżdżałem wtedy tranzytem przez Wrocław - wjechałem do miasta od strony
Oleśnicy - korek zaczął się koło Bruecknera a skończył przy węźle Bielańskim.
1 godzina i 45 minut na pokonanie ok. 20 km. Prawdziwie europejski wynik.

Rozwiązanie problemu tranzytu jest jedno - jest nim obwodnica autostradowa. Nie
wystarczy kierowcom nakazać nią jeździć - trzeba ich do tego przekonać. No i
szczegół jeszcze: trzeba ją najpierw wybudować.

W sprawie jej budowy : na razie magistrat ogląda się na Warszawę. Już od 15 lat.
Niech ogląda się dalej. Śmieszne jest tylko to, że Wy ten magistrat w ogóle
jeszcze tolerujecie. Ile razy stoisz klnąc w korku, pomyśl sobie ciepło o Twoim
kochanym magistracie, ciągle jeszcze oglądającym się na Warszawę.
Wiwat Platforma !



Temat: Tak się rządzi w Warszawie
Tak się rządzi w Warszawie

Gazeta.pl > Kraj > Informacje z regionów

Sobota, 11 czerwca 2005

Drogowe bezhołowie w stolicy

Jarosław Osowski 09-06-2005, ostatnia aktualizacja 09-06-2005 23:10

Zwęzić albo zamknąć, potem rozkopać i niech sobie stoi. W ten sposób drogowcy
sparaliżowali tej wiosny najbardziej ruchliwe miejsca w Warszawie.

Na skrzyżowaniu Wołoskiej z Marynarską przy nowoczesnej Galerii Mokotów widok
jak z dzielnicy slumsów. Wykopki, bajora, pręty, słupy, a na budowie zazwyczaj
ani żywej duszy. Za to wkoło na zakorkowanych ulicach tysiące ludzi tkwią
uwięzione w samochodach i autobusach. Kolejny miesiąc coraz bardziej
zirytowani patrzą na to, czego zdają się nie dostrzegać urzędnicy z ratusza:
przecież nikt tu nie pracuje!

Kto na prawie rok pozwolił rozkopać Wisłostradę, i to zaraz po remoncie? -
myślę, jadąc do pracy. Lawiruję samochodem między wymyślnie ustawionymi
barierkami. W prawo, w lewo, przez zwężony trawnik - trzeba omijać dziury
szerokie czasem na dwa pasy ruchu. W godzinach największego szczytu niemrawo
kręci się przy nich ledwie kilku robotników. Albo - jak w środę - nie kręci
się nikt.

Po korku na Wisłostradzie w redakcji wita mnie komunikat Zarządu Dróg
Miejskich: "Bliżej otwarcia Żelaznej" - chwalą się urzędnicy na internetowej
stronie www.zdm.waw.pl. Niedługi przejazd nad torami kolejowymi tuż koło
siedziby ZDM jest zamknięty od sierpnia zeszłego roku. Przed zimą otworzyć się
go nie udało i tak czekamy na niego do dziś. Choć już dawno leży na nim
asfalt, mimo że pomyślnie przeszedł próby obciążeniowe, poczekamy jeszcze
"kilka tygodni". Tyle - według ZDM - potrwa "złożona procedura dopuszczenia do
ruchu".

Takich miejsc jest więcej: wiadukt na Płowieckiej, ronda w Radości i
Międzylesiu, Al. Jerozolimskie za Dworcem Zachodnim - wszystko rozgrzebane,
prace się ślimaczą, wszędzie wściekli kierowcy, którzy mają już po dziurki w
nosie nieudolności drogowców.

Ekipa prezydenta Kaczyńskiego przyzwyczaiła nas, że nie ma się co po niej
spodziewać boomu w inwestycjach. Jednak takiego bezhołowia z remontami
ulicznymi jak teraz dawno już w Warszawie nie było. Przecież ktoś te wszystkie
prace powinien dokładnie zaplanować, a potem pilnować wykonawców i bezlitośnie
wlepiać im kary za choćby najmniejsze opóźnienie. Nie od parady chyba miasto
zatrudnia zastępy urzędników w Zarządzie Dróg Miejskich i kolejnych w
ratuszowym biurze drogownictwa. Tu brakuje po prostu szeryfa, który mimo
rozpędzającej się coraz bardziej kampanii wyborczej rozstawiłby wszystkich po
kątach.




Temat: Na wylotówkach zaroi się od fotoradarów
Na wylotówkach zaroi się od fotoradarów
Jednoczesnie zapominaja o poprawie warunkow bezpieczenstwa na drogach. Na trasy
szybkiego ruchu naklada sie ograniczenia predkosci zamiast izolowac takie trasy.
Maluje sie pasy i stawia swiatla, buduje kolejne skrzyzowania, nie naprawia
wadliwego nastawienia kata drogiczy zle zaciesnionych zakretow, nie eliminuje
sie zjawisk wystepowania oszraniania sie drogi przy malych rzeczkach i
rozlewiskach, nie eliminuje sie garbowczy dziur .. a stawia sie fotoradary bo to
poprawia bezpieczenstwo. Coz za koltunizm !
Ciekawe ze najwiecej o lamaniu przepisow krzycza ci ktorym na drodze wszystko
uchodzi plazem i pozwalaja sobie na bardzo niebezpieczna jazde wzgledem innych
uczestnikow drogi. Wspomne tu tylko o jezdzacych po 7-emce obstawachnaszych
poitykow ktorzy na kogutach (mimo ze nie sa w akcji ani nikogo nie eskortuja)
spychaja innych na pobocza i robia to w naprawde gorzny sposob. To ja jestem
przestepca bo 7-emka jade 130 czy 140 km/h. A zadal sobie ktos pytanie ile
trzeba poswiecic czasu na przejazd z Warszawy do Gdanska zgodnie z przepisami ?
8 czy 9 godzin ? Panowie drogowcy ! zastanawocie sie co budujecie i zacznijcie
myslec !
Mam za soba ponad milion kilometrow przejechanych po polskich drogach i
stwierdzam ze nagonki na kierowcow to jedyne co usiluje sie zrobic by poprawic
bezpieczenstwo na drogach. Nie tedy droga panowie. Badal ktos o ile wzrosla
liczba stluczek ? Na Katowickiej w Siestrzeni wlasnie dieki korkom spowodowanym
przez nadmierna rozbudowe swiatel, ograniczen predkosci i skrzyzowan
monitorowanych fotoradarami stuczen jest zdecydowanie wiecej niz w poprzednich
latach.
Badal ktos jaki jest przyrost rejestrowanych samochodow w kraju ? Jak maja sie
statystyki porownawcze o wypadkach w stostunku do wlasnie wzrostu liczby
samochodow, liczby wydanych praw jazdy ?
Czemu dla poprawy gospodarki nie robimy prawa jazdy w ogolniaku by poslugiwac
sie nim pozniej jak dowoem osobistym >? Co to daje dla wzrostu gospodarczego nie
musze chyba tlumaczyc.
Robi sie z nas kierowcow i z nas - ze poleczenstwa barano usilujac wcisnac nam
glodne kawalki jako tlumaczenie, a tak naprawde to chodzi o kase ! Wredne to
jest ale prawdziwe.

Sfrustrowany kierowca



Temat: "Chomiczówka i SISKOM w "Przekroju", szkoda, że...
tom_aszek napisał:

> ...w artykule o polskim pieniactwie :) Kiedy ktoś napisze dobrze o Warszawie?
> ********
> (...) Dzięki naszym protestom Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad
> uwzględni opinie mieszkańców i odsunie tranzytową Trasę Mostu Północnego od
> naszego osiedla - mówi z dumą Anna Kempa-Janusiak z warszawskiego
> stowarzyszenia Chomiczówka przeciw Degradacji. Przemilcza jednak, że
> zwycięstwo odnosi kosztem milionów kierowców, którzy w przyszłości będą
> jeździli tą trasą: spotkają na drodze (szybkiego ruchu) zakręt o kącie... 90
> stopni. - To prawda, że przebieg trasy zostanie załamany, ale będzie
> złagodzony dwoma mniejszymi skrętami - broni zwycięstwa Kempa-Janusiak.
>
> - Żądania pani Anny Kempy-Janusiak i jej stowarzyszenia mogą doprowadzić nawet
> do tego, że Trasa Mostu Północnego będzie miała cztery skręty pod kątem 90
> stopni, wejdzie w osiedle Radiowo oraz wydłuży się o wiele kilometrów. Będzie
> trzeba wyburzyć kilkadziesiąt domów - snuje katastroficzne wizje Robert
> Chwiałkowski ze Stowarzyszenia SISKOM, które walczy o poprawę infrastruktury
> komunikacyjnej w Warszawie. (...)
> **********
> Całość w onetowym kiosku:
> wiadomosci.onet.pl/1310000,2677,1,1,kioskart.html

Szkdoa, żę ten przekrojowy atrykuł jest nieprawdą. Co wiecej, autor zminił text
PO AUTORYZACJI, co pozostawię bez komentarza.

Ewidentnie autor atrykułu ma zdanie Siskomu, co widac, po przekazie, co jest
mocno stronnicze.
POza tym używa demagogicnych argumentów - epatuje wielkimi liczbami, etc

Szkoda, że pan R.Ch. nie snuje katasroficznych wizji, gdy chodzi o zdrowie
mieszkańców 30 tys. osiedla Chomiczówka, kolejnych tysięcy zamieszkujących
północne Bemowo etc.

tak BTW: Panie Robercie - ile kosztuje wierszówka w Przekroju ;-] ??